<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Bonusy w AIG – teoria gier</title>
	<atom:link href="http://www.trystero.pl/archives/2624/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.trystero.pl/archives/2624</link>
	<description>Niezależny  blog  finansowy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 21 Mar 2010 11:35:54 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: pf</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2624/comment-page-1#comment-8215</link>
		<dc:creator>pf</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 13:50:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2624#comment-8215</guid>
		<description>@Jay Dee
Bardziej celowe byłoby użycie pojęcia &quot;prawa naturalnego&quot; niż komunistyczne, skompromitowane i rozciągliwe pojęcie &quot;społecznego interesu&quot;.
Uzyskanie dochodów nie pochodzących ani z własnej pracy ani z własnego kapitału ani z czyjejś dobrowolnej darowizny, jest niezgodne z prawem naturalnym i dlatego może być zakwestionowane. Oczywiście tu pojawia się problem kto określa co jest prawem naturalnym a co nim nie jest. 

A co do obligacji, dobrze kombinujesz, w końcu nie będą spłacone, bo i z czego. No ale &quot;chcącemu nie dzieje sie krzywda&quot; jak ktoś powierza pieniądze bankrutowi, to musi liczyć się z tym że je straci. O wiele bardziej niesprawiedliwe jest przymusowe &quot;ubezpieczenie emerytalne&quot; z którego środki są też stopniowo sprzeniewierzane.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Jay Dee<br />
Bardziej celowe byłoby użycie pojęcia &#8220;prawa naturalnego&#8221; niż komunistyczne, skompromitowane i rozciągliwe pojęcie &#8220;społecznego interesu&#8221;.<br />
Uzyskanie dochodów nie pochodzących ani z własnej pracy ani z własnego kapitału ani z czyjejś dobrowolnej darowizny, jest niezgodne z prawem naturalnym i dlatego może być zakwestionowane. Oczywiście tu pojawia się problem kto określa co jest prawem naturalnym a co nim nie jest. </p>
<p>A co do obligacji, dobrze kombinujesz, w końcu nie będą spłacone, bo i z czego. No ale &#8220;chcącemu nie dzieje sie krzywda&#8221; jak ktoś powierza pieniądze bankrutowi, to musi liczyć się z tym że je straci. O wiele bardziej niesprawiedliwe jest przymusowe &#8220;ubezpieczenie emerytalne&#8221; z którego środki są też stopniowo sprzeniewierzane.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jay Dee</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2624/comment-page-1#comment-8214</link>
		<dc:creator>Jay Dee</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 12:54:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2624#comment-8214</guid>
		<description>No dobra,
Widzę, że nie zyskałem wsparcia u większości czytelników bloga. Czyli jak EUR będzie po 7 PLN - to rząd może opodatkować zyski z opcji zawartych z przesiębiorcami w roku 2008 na poziomie 90% od początku podpisania opcji. Rząd USA nam to podpowiada. Oczywiście jest w tym przykładzie trochę manipulacji - ale pracownicy AIG mieli umowy cywilnoprawne / pracownicze - wiec ta różnica nie jest tak istotna.
Zasada lex retro non agit - to art 42 konstytucji RP.
Zasadę tą łamie się w szczególnych przypadkach np. w PRL kolaboranci faszystowscy - nie było przepisu na karanie ich - więc stworzono ustawę działającą wstecz. W prawie podatkowym zasada ta jest tak samo bezwzględna jak w prawie karnym. 
Tak naprawdę to US szkodzi sobie drastycznie tą ustawą. Złamanie w tak błahej sprawie tej zasady zwiększa drastycznie ryzyko operacji w tym kraju. Czy płacenie odsetek od obligacji jest w interesie społecznym? Czy w ogóle ich spłacenie za 15 lat będzie w interesie społecznym jak podatki będą na poziomie 60% w tym kraju? Ile rzeczy jest wbrew interesowi społecznemu dla interesu jednostki?
Myślę, że inwestorzy wyciągną wnioski z tej ustawy: wystarczy trochę oburzenia społecznego, żeby państwo amerykańskie zmieniało zasady wstecz. Wolna amerykanka???</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No dobra,<br />
Widzę, że nie zyskałem wsparcia u większości czytelników bloga. Czyli jak EUR będzie po 7 PLN &#8211; to rząd może opodatkować zyski z opcji zawartych z przesiębiorcami w roku 2008 na poziomie 90% od początku podpisania opcji. Rząd USA nam to podpowiada. Oczywiście jest w tym przykładzie trochę manipulacji &#8211; ale pracownicy AIG mieli umowy cywilnoprawne / pracownicze &#8211; wiec ta różnica nie jest tak istotna.<br />
Zasada lex retro non agit &#8211; to art 42 konstytucji RP.<br />
Zasadę tą łamie się w szczególnych przypadkach np. w PRL kolaboranci faszystowscy &#8211; nie było przepisu na karanie ich &#8211; więc stworzono ustawę działającą wstecz. W prawie podatkowym zasada ta jest tak samo bezwzględna jak w prawie karnym.<br />
Tak naprawdę to US szkodzi sobie drastycznie tą ustawą. Złamanie w tak błahej sprawie tej zasady zwiększa drastycznie ryzyko operacji w tym kraju. Czy płacenie odsetek od obligacji jest w interesie społecznym? Czy w ogóle ich spłacenie za 15 lat będzie w interesie społecznym jak podatki będą na poziomie 60% w tym kraju? Ile rzeczy jest wbrew interesowi społecznemu dla interesu jednostki?<br />
Myślę, że inwestorzy wyciągną wnioski z tej ustawy: wystarczy trochę oburzenia społecznego, żeby państwo amerykańskie zmieniało zasady wstecz. Wolna amerykanka???</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: blondynka:)</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2624/comment-page-1#comment-8213</link>
		<dc:creator>blondynka:)</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 12:46:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2624#comment-8213</guid>
		<description>Trystero szerzy prawniczy nihilizm..a skąd wiadomo ze ratowanie AIG jest korzystne dla społeczeństwa?..uczciwiej byłoby oskarzyć ich o działanie na szkodę firmy..i zasądzić jakiś wyrok..po co ludziom mącić w głowach ludową sprawiedliwoscią..jeszcze zrozumieją ja dosłownie i wróci prawo sędziego Lyncha</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trystero szerzy prawniczy nihilizm..a skąd wiadomo ze ratowanie AIG jest korzystne dla społeczeństwa?..uczciwiej byłoby oskarzyć ich o działanie na szkodę firmy..i zasądzić jakiś wyrok..po co ludziom mącić w głowach ludową sprawiedliwoscią..jeszcze zrozumieją ja dosłownie i wróci prawo sędziego Lyncha</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Obywatel Monte Christo</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2624/comment-page-1#comment-8211</link>
		<dc:creator>Obywatel Monte Christo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 12:18:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2624#comment-8211</guid>
		<description>Ciekawa dyskusja, ale całkiem zbędna :D
W zasadzie nigdy chyba i nigdzie nie było &quot;pełnego&quot; państwa prawa. Zawsze ktoś wymyślał jakąś &quot;wyższą konieczność&quot; i prawo łamał (no może starożytny Rzym był najbliżej). Teraz mamy to samo.
Jest to oczywiście głupie, ale taka już natura ludzka chyba. 
Ponieważ nikt nie zdefiniował pojęć takich jak &quot;sprawiedliwość społeczna&quot;, &quot;wyższa konieczność&quot; itp. to zawsze będzie można pod nie podciągnąć cokolwiek. Dla jednego sprawiedliwe będzie, że jego własność jest święta, a dla drugiego sprawiedliwe będzie, że można temu pierwszemu zabrać coś i dać komuś.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawa dyskusja, ale całkiem zbędna :D<br />
W zasadzie nigdy chyba i nigdzie nie było &#8220;pełnego&#8221; państwa prawa. Zawsze ktoś wymyślał jakąś &#8220;wyższą konieczność&#8221; i prawo łamał (no może starożytny Rzym był najbliżej). Teraz mamy to samo.<br />
Jest to oczywiście głupie, ale taka już natura ludzka chyba.<br />
Ponieważ nikt nie zdefiniował pojęć takich jak &#8220;sprawiedliwość społeczna&#8221;, &#8220;wyższa konieczność&#8221; itp. to zawsze będzie można pod nie podciągnąć cokolwiek. Dla jednego sprawiedliwe będzie, że jego własność jest święta, a dla drugiego sprawiedliwe będzie, że można temu pierwszemu zabrać coś i dać komuś.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pf</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2624/comment-page-1#comment-8210</link>
		<dc:creator>pf</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 12:04:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2624#comment-8210</guid>
		<description>@HeS
Zarzucasz mi mieszanie etyki z prawem, ale sam przy obronie zasady &#039;prawo nie działa wstecz&#039; używasz argumentów z dziedziny etyki. Argument &quot;Jak czuliby się&quot; nie ma żadnego znaczenia, gdy odrzucasz etykę.
Postulat niezmienności prawa jest tak naprawdę postulatem etycznym, bo wydaje się poniżej godności ludzkiej bycie na czyjejś łasce i niełasce. Tak samo jak postulat możliwości rozporządzania swoją własnością jest postulatem etycznym.
W przypadku AIG mamy sytuację gdy ktoś kto otrzymał w zarządzanie cudzą własność wbrew woli właścicieli rozporządził nią dla własnej korzyści. Mamy do czynienia z wynaturzonym prawem sprzecznym z jedną z podstawowych wolności obywatelskich (prawo rozporządzania swoją własnością). I to jest prawdziwy dylemat. Czy w takiej sytuacji państwo powinno stanąć po stronie chorego prawa (zarządzających cudzym majątkiem do przyznawania sobie premii), czy po stronie ochrony wolności obywatelskich.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@HeS<br />
Zarzucasz mi mieszanie etyki z prawem, ale sam przy obronie zasady &#8216;prawo nie działa wstecz&#8217; używasz argumentów z dziedziny etyki. Argument &#8220;Jak czuliby się&#8221; nie ma żadnego znaczenia, gdy odrzucasz etykę.<br />
Postulat niezmienności prawa jest tak naprawdę postulatem etycznym, bo wydaje się poniżej godności ludzkiej bycie na czyjejś łasce i niełasce. Tak samo jak postulat możliwości rozporządzania swoją własnością jest postulatem etycznym.<br />
W przypadku AIG mamy sytuację gdy ktoś kto otrzymał w zarządzanie cudzą własność wbrew woli właścicieli rozporządził nią dla własnej korzyści. Mamy do czynienia z wynaturzonym prawem sprzecznym z jedną z podstawowych wolności obywatelskich (prawo rozporządzania swoją własnością). I to jest prawdziwy dylemat. Czy w takiej sytuacji państwo powinno stanąć po stronie chorego prawa (zarządzających cudzym majątkiem do przyznawania sobie premii), czy po stronie ochrony wolności obywatelskich.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
