Wszyscy prześmiewcy spiskowych teorii zachowania rynków kapitałowych otrzymali dziś twardy orzech do zgryzienia od George Sorosa i węgierskiego urzędu regulacyjnego PSZAF. Polska Agencja Prasowa donosi: Na fundusz inwestora George Sorosa, Soros Fund Management LLC, nałożono karę 489 mln forintów (2,2 mln USD) za próbę manipulacji kursem akcji węgierskiego banku OTP Bank Nyrt.
Nałożona kara dotyczy działań funduszu Sorosa w dniu 9 października 2008. W ostatnich 30 minutach handlu w tym w dniu, kurs akcji OTP spadł o 14%, co spowodowało falę spekulacji o możliwej niewypłacalności największego węgierskiego banku. Premier Węgier następnego dnia powiedział, że dziwne zachowanie kursu OTP było częścią znaczącego, silnego ataku na system finansowy Węgier.
Dzisiaj węgierski regulator poinformował (cytuję za PAP): Fundusz Sorosa próbował 9 października ub. roku ‘wysyłać fałszywe lub wprowadzające w błąd sygnały o podaży lub popycie na akcje (OTP) i ich cenie’, i w krótkiej sprzedaży sprzedał OTP. George Soros w opublikowanym komunikacie szczerze przeprosił za transakcję przeprowadzoną przez jego fundusz czym potwierdził, że rzeczywiście doszło do manipulacji.
Okazuje się więc, że nagły spadek cen kluczowych instytucji finansowych na giełdzie, załamanie waluty i inne zjawiska łączone z kryzysem finansowym mogą być wynikiem manipulacji międzynarodowego kapitału. Proszę nie mylić tutaj spekulacji z manipulacją. To, że międzynarodowi spekulanci odpowiedzialni są za kreowanie krótkoterminowych gwałtownych trendów wiadomo od dawna (co najmniej od ataku Sorosa na funta brytyjskiego). Historia funduszu Sorosa i banku OTP pokazuje, że międzynarodowi inwestorzy nie zawahają się przed łamaniem prawa w celu osiągnięcia korzyści finansowych.
Absurdalnie wygląda wysokość kary w stosunku do zagrożenia jakie spowodował fundusz Sorosa swoimi manipulacjami. Jeśli węgierski regulator wycenił stabilność węgierskiego systemu finansowego na 2.2 mln dolarów, to popełnił jakiś błąd. Jestem głęboko przekonany, że wysokość kar za manipulacje na rynkach finansowych powinna działać odstraszająco. Innymi słowy, fundusz Sorosa powinien odczuć, że został ukarany. Marne 2.2 mln dolarów kary nic tu zmieni.
Na koniec, mimo wszystko, trzeba pogratulować Węgrom posiadania instytucji regulacyjnej zdolnej do wykrycia i przeciwstawienia się manipulacjom zorganizowanym przez jednego z najbardziej doświadczonych spekulantów na świecie. Sytuacja na polskim rynku kapitałowym wyglądałaby dużo lepiej gdyby istniał w Polsce urząd regulacyjny z prawdziwego zdarzenia.
Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach: