Postanowiłem przybliżyć czytelnikom dwa pojęcia kluczowe dla współczesnej teorii rynków finansowych na przykładzie tego co wczoraj działo się na warszawskiej giełdzie z akcjami Krośnieńskich Hut Szkła Krosno SA. Spółką tą zajmowałem się już na blogu – w kontekście niezwykle zagadkowego wyprzedania na rynku dużego pakietu akcji Krosna przez największego akcjonariusza spółki na kilka dni przed złożeniem przez spółkę wniosku o upadłość. Naturalnie, dochodzenie prowadzone w tej sprawie przez KNF, o ile takie dochodzenie istnieje, nie przyniosło na razie żadnych rezultatów. Nie tym jednak będę się dziś zajmował.

W piątek sąd wydał decyzję w sprawie wniosku zarządu Krosna o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu. Sąd podjął decyzję odmowną i ogłosił upadłość likwidacyjną Krosna. Data rozprawy znana była od dłuższego czasu. Nie trzeba też ponadprzeciętnych zdolności intelektualnych by domyśleć się, że decyzja sądu powinna mieć fundamentalne znaczenie dla spółki i jej akcjonariuszy. Sąd decydował ‘o być albo nie być’ Krosna.

Mimo to, giełda nie uznała za stosowne zawiesić handlu akcjami spółki Krosno w piątek 27 marca 2009 roku. Doprawdy nie mogę znaleźć żadnych racjonalnych powodów wyjaśniających dlaczego nie zawieszono obrotu akcjami Krosno. W piątek akcjami Krosna handlowano więc normalnie – choć normalny handel to nie był.

Patologia piątkowego handlu na akcjach Krosna polegała na tym, że inwestorzy posiadali nierówny dostęp do informacji związanych z posiedzeniem sądu. Złamano więc jeden z kluczowych elementów systemu publicznego obrotu akcjami. Informację o ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej jako pierwszy podał regionalny portal nowiny24.pl. Była 10:39, a akcjami Krosna handlowano po 50-51 groszy (co dawało kapitalizację Krosna na poziomie 19 mln złotych). Od godziny 11 kurs Krosna zaczął gwałtownie spadać. O 12:08 informacja o decyzji sądu pojawiła się na stronach parkiet.com. Akcje Krosna kosztowały już 30% mniej niż na otwarciu notowań. Gdy wiadomość o upadłości likwidacyjnej Krosna podawał portal giełdowy pb.pl akcje Krosna kosztowały 35-36 groszy. Była godzina 12:50. Godzinę później, za Informacyjną Agencją Radiową, wiadomość o upadłości Krosna podał portal bankier.pl. Oficjalna wiadomość w serwisie Polskiej Agencji Prasowej pojawiła się dopiero o 14:15. Akcje Krosna kosztowały wtedy około 26 groszy, a więc 50% ceny z początku dnia. Zarząd Krosna kluczową dla akcjonariuszy spółki informację podał o 15:21, gdy cena akcji wynosiła poniżej 20 groszy.

Myślę, że poniższy wykres notowań Krosna z piątku 27 marca 2009 z zaznaczonymi momentami podania informacji o upadłości likwidacyjnej Krosna przez wybrane media dobrze wyjaśnia znaczenie szybkiego dostępu do informacji i zachowania równego dostępu do informacji przez wszystkich uczestników rynku.

Za akcje.net

Za akcje.net

Co z tego wszystko wynika? Po pierwsze, jeśli na giełdzie nie jest zachowana zasada równego dostępu do informacji to giełda zaczyna przypominać kasyno. Po drugie, zapewnienie sobie szybkiego dostępu do danych to ważny składnik sukcesu na rynku akcyjnym. Przypomina mi się tu legendarne pytanie z forum inwestorskiego: czy mogę uprawiać day trading dysponując notowaniami opóźnionymi o 15 minut? Po trzecie, w odniesieniu do polskiej giełdy i polskich spółek – zarząd spółki jawi się jako ostatni podmiot zainteresowany przekazaniem szybkich i rzetelnych informacji o kondycji kierowanej przez siebie firmy.

Nie handlowałem akcjami spółki Krosno SA w piątek 27 marca 2009 roku ani od momentu napisania poprzednich tekstów o sytuacji w tej firmie.

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. Upadłość KHS Krosno SA – o racjonalnych inwestorach i efektywnym rynku
  2. Czy Zdzisław Sawicki jest oszustem giełdowym? Co zrobi KNF?
  3. Chicago PMI i asymetria informacji
  4. Jak nie tłumaczyć się z podejrzeń o insider trading?
  5. Wiatr historii na WGPW
  6. Insider trading na akcjach Krosna? Interpretacja graficzna
  7. Dlaczego upadły ZNTK Łapy?