Poniżej znajdują się dwa wykresy, które pokazują rozmiar bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości w USA oraz potencjalne przyczyny tej bezprecedensowej hossy.
Pierwszy wykres pokazuje realny, a więc dostosowany o inflację, wzrost cen domów w USA oraz realny wzrost indeksu kosztów budowy domów w USA. Wykres obejmuje okres 1965 – 2008. Dwie rzeczy warto zauważyć. Po pierwsze, oderwanie się cen domów od indeksu kosztów budowy jest oznaką bańki spekulacyjnej. Po drugie, ceny nieruchomości nie tylko nie zawsze rosną, w tym sensie, że czasem gwałtownie spadają. Z wykresu wynika, że realne ceny nieruchomości przez całe dekady mogą znajdować się w trendzie bocznym. W okresie 1965 -1995 inwestycja w nieruchomości przyniosłaby pomijalnie niski realny zysk.
Na drugim wykresie zestawiono poziom stóp procentowych w USA, poziom wskaźnika oszczędności osobistych oraz wskaźnik pokazujący jaka część zamieszkałych domów w USA jest zamieszkana przez właścicieli nieruchomości (królestwo za polski odpowiednik home ownership rate (HOR) – mój, niezbyt poważny pomysł: wskaźnik udomowienia). Wyraźnie widać wzrost HOR od połowy lat 90′ ubiegłego wieku. Bez wątpienia na wzrost tego wskaźnika wpływ miało obniżenie kosztów finansowania nowych domów, czyli niskie stopy procentowe.
Related posts:









