Lubię inwestować/spekulować w oparciu o pewne statystyczne prawidłowości. Czytelne reguły wejścia i wyjścia, krótkie stop loss i profit target, często wsparte regułą zamknięcia pozycji w określonym czasie czynią ten model handlu adekwatnym do mojej osobowości inwestycyjnej. Korzystając z takiego modelu handlu trzeba jednak pamiętać, że statystyczne prawidłowości działają świetnie do momentu, w którym przestają działać.

12 marca, Bloomberg opublikował tekst, będący kwintesencją badań kwantytatywnych analityka Goldman Sachs – Petera Berezina, które sugerowały, że najlepszą strategią inwestycyjną w latach 1993 – 2009 było kupowanie indeksu S&P 500 na zamknięcie notowań (poprzez kupno kontraktów lub ETF) oraz sprzedawanie go na otwarcie następnego dnia. Taka strategia przynieść miała 309% zysku, podczas gdy odwrotne podejście przyniosłoby 58% straty.

Naturalnie, wykorzystanie obydwu tych prawidłowości zwiększyłoby zyski i strategia oparta na otwieraniu długiej pozycji ‘na noc’ i krótkiej pozycji w czasie sesji giełdowej przyniosłaby 507% zysku. Informację tę podał za Bloombergiem Puls Biznesu.

Nie jestem tego pewien, ale z kontekstu tekstu w Bloombergu wynika, że Berezin pominął koszty handlu. Nie jest to jednak najistotniejsze.

Dokładnie dwa tygodnie później Bloomberg opublikował inny tekst oparty na analizie technicznej/badaniu statystycznym/badaniu kwantytatywnym pod tytułem Jest 2 po południu w Nowym Jorku – czas kupować akcje! Jakie jest przesłanie tekstu? Od września 2008 roku indeks S&P 500 rósł średnio tylko pomiędzy 2 po południu a zamknięciem notowań. Konkretnie, przeciętna stopa zwrotu z godziny od 2 do 3 wyniosła 0.14%, a z okresu od 3 do końca notowań 0.05%. Najgorsze wyniki indeks notował od zamknięcia do otwarcia dnia następnego!

Powyższe badania przeprowadzili analitycy z Bespoke, których osobiście bardzo cenię i korzystam z ich pracy na blogu.

Co więc stałoby się gdyby ktoś zechciał zastosować tę prawidłowość z czasie rajdu byka, który rozpoczął się 9 marca 2009 roku? Jak podaje Bespoke, w czasie tego rajdu, zupełnie zmieniły się godzinne stopy zwrotu z indeksu S&P 500. Najlepsze stopy zwrotu wystąpiły przed godziną 10 rano. Do tego czasu rynek rósł średnio o 0.77% od zamknięcia dnia poprzedniego. Drugą najlepszą godziną był okres od 2 do 3 po południu, w czasie którego rynek rósł o 0.33%.

Te dwie noty analityczne opublikowane w okresie dwóch tygodni przypominają, że wszelka analiza statystyczna w inwestowaniu musi zostać uzupełniona marginesem bezpieczeństwa – świadomością, że wiele prawidłowości, które obserwujemy jeśli nie jest pozornymi wzorami, to z całą pewnością ma charakter tymczasowy.

Na zakończenie podam innym przykład. Przez wiele lat uważano wschodzące rynki wschodzące (frontier markets, na przykład Nigeria, Kazachstan, Egipt, etc.) za rynki odznaczające się bardzo niską korelacją z indeksem S&P 500, w przeciwieństwie do rynków wschodzących i rynków rozwiniętych, których korelacja z amerykańskim rynkiem akcyjnym oscylowała wokół 80% (konkretnie 86% dla DM i 78% dla EM w okresie styczeń 2000 – październik 2008 ). Korelacja ta dla frontier markets wynosiła zaledwie 32%. Co stało się w ostatnich dwóch latach?

Za FT Alphaville

Za FT Alphaville

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Kryzys finansowy widziany przez pryzmat Google Trends
  2. Najnowsza polityczna historia Polski opowiedziana przez Google Trends
  3. Jak wyglądał wczorajszy rajd w USA?
  4. Ile można zarobić na ‘odbiciu zdechłego kota’?
  5. Niebezpieczna szarża KNF