Alternatywny rynek giełdowy w Polsce, cudowne dziecko prezesa warszawskiej giełdy, Ludwika Sobolewskiego, nie przestaje mnie zadziwiać. Wczoraj przyjrzałem się bliżej jednej z nowych spółek na rynku NewConnect o wdzięcznej nazwie Wealth Bay SA.
Spółka Wealth Bay (ticker WBY) zadebiutowała na NewConnect 12 marca 2009 roku. Ktoś powie, że bardzo późno ja powiem: bardzo wcześnie! Spółka została bowiem zawiązana 9 grudnia 2008 roku. Iście ekspresowe tempo! W trzy miesiące po zawiązaniu spółka trafia na największy rynek alternatywny regionu CEE – dumę prezesa warszawskiej giełdy.
To naturalnie początek ‘interesujących faktów’ na temat Wealth Bay. Kapitał zakładowy spółki wynosi 500 000 złotych. Dzieli się na 500 000 akcji o wartości nominalnej 1 zł. Co ciekawe, od momentu powstania 9 grudnia 2008 roku do końca tego roku spółka zdołała stracić 46 500 złotych. Wprowadzenie spółki na NewConnect kosztowało 167 000 złotych. To doprawdy egzotyczny model biznesowy, który zakłada wydanie 1/3 kapitału spółki na wprowadzenie jej na alternatywny rynek obrotu.
Takie działanie właścicieli spółki, to jest wydanie 1/3 majątku spółki w celu wprowadzenia jej na giełdę 3 miesiące po jej powstaniu, z całą pewnością sugeruje, że celem właścicieli jest długoterminowy rozwój firmy, a nie zrobienie kolejnego szwindlu pod troskliwym okiem Komisji Nadzoru Finansowego i zarządu warszawskiej giełdy. Fakt, że wprowadzanie spółki na NewConnect, na co wydano 167 000 złotych, nie było powiązane ze zdobyciem dodatkowego kapitału dla firmy, potwierdza powyższe rozważania.
Firma Wealth Bay zatrudnia jednego pracownika – prezesa zarządu – i ma swoją siedzibę w tym samym lokalu co jej dorada prawny Kurek, Kościółek, Wójcik Kancelaria Radców Prawnych Sp. p. Cytuję za dokumentem informacyjnym spółki: W chwili obecnej Spółka zatrudnia wyłącznie jedną osobę i jest to Prezes Zarządu Spółki. W pozostałym zakresie Spółka outsorcuje usługi od profesjonalnych podmiotów. Spółka zleca podmiotom zewnętrznym usługi księgowe i informatyczne.
Czytelnicy bloga zastanawiają się na ile spółka Wealth Bay wyceniania jest na rynku NewConnect. Przypomnę:
- jeden pracownik – prezes – magister historii sztuki
- cztery miesiące istnienia
- żadnych znaczących osiągnięć operacyjnych
- 0.5 mln kapitału zakładowego
- 0 kapitału zapasowego
- jakieś 0.28 mln majątku spółki (minus to co spółka ‘spaliła’ w 2009 roku)
- żadnych zysków
Taka spółka musi być warta… 7 mln złotych, zdają się mówić inwestorzy na alternatywnym kasynie o nieco mylącej nazwie NewConnect i statusie alternatywnego rynku giełdowego. To nie żart! Zgodnie z ceną ostatniego zamknięcia Wealth Bay wart jest 7 mln złotych. Obecnie (godzina 10:19, poniedziałek, 6 kwietnia 2009) firma wyceniania jest na 8.25 mln zlotych.
Jak to możliwe? To proste. W grudniu 2008 roku wszystkie akcje, 500 tysięcy, objęła pani Alicja Wiaderek. Objęła je po cenie nominalnej, równej 1 złoty. 30 stycznia, a więc zaledwie dwa miesiące temu Pani Alicja Wiaderek zawarła siedem umów sprzedaży akcji, sprzedając łącznie 100 200 akcji po 1 złoty za akcję. Transakcje te miały wielkość od 520 akcji do 24 980 akcji.
Mamy więc sytuację, w której teoretycznie, inwestorzy na NewConnect gotowi są obecnie płacić za akcje Wealth Bay CZTERNAŚCIE RAZY WIĘCEJ (obecnie 16.5 razy) niż zapłaciła za nie Alicja Wiaderek i siedmioro jej znajomych zaledwie kilkanaście tygodni temu! Pytanie, które chciałem uprzejmie zadać Komisji Nadzoru Finansowego brzmi: na ile zdaniem szanownej Komisji jest to rezultatem głupoty panującej wśród inwestorów na rynku NewConnect, a na ile zorganizowanej manipulacji kursem Wealth Bay?
Naprawdę, lektura dokumentu informacyjnego (brawo profesjonaliści z BRE Corporate Finance S.A.) spółki Wealth Bay poprawi humor największym marudom. Cytuję kolejny fragment: Na dzień sporządzenia Dokumentu Informacyjnego Spółki istotnymi aktywami będącymi w jej posiadaniu są udziały w spółce VIRTUAL EXCLUSIVE ART sp. z o.o. nabyte w wyniku zawarcia w dniu 30 stycznia 2009 roku ostatecznej umowy sprzedaży udziałów VIRTUAL EXCLUSIVE ART sp. z o. o. . Ponadto na majątek Spółki składają się głównie środki pieniężne. Spółka zależna Emitenta jest właścicielem aktywów, do których należą środek transportu (samochód osobowy) oraz również prawa majątkowe do 16 domen internetowych. Ot, cały majątek. Warty 7 mln złotych według największego rynku alternatywnego regionu CEE i dumy prezesa Ludwika Sobolewskiego. Warto w tym miejscu zauważyć, że spółka VIRTUAL EXCLUSIVE ART sp. z o. o. zakupiona została za 84 000 co sugeruje, że WBY dysponuje środkami pieniężnymi nie przekraczającymi 200 000 złotych. A więc zgodnie z informacjami z dokumentu informacyjnego może pozwolić na inwestycje w nie więcej niż siedem obrazów, jeśli wziąć pod uwagę średnią cenę (31 561) uzyskiwaną za obraz polskiego malarza na aukcjach w pierwszej połowie 2008 roku.
Naturalnie, ‘smaczku’ całej sprawie dodaje nazwisko głównego akcjonariusza (Alicja Wiaderek) i przewodniczącego Rady Nadzorczej (Piotr Wiaderek) . Piotr Wiaderek był bardzo znanym i bardzo popularnym inwestorem giełdowym do czasu aż przekonał się, że korzystanie z lewarowania przy inwestowaniu w akcje w czasie bessy może być niebezpieczne i prowadzić może do poważnych problemów finansowych. Giełdowa kariera Piotra Wiaderka, ‘długoterminowego’ inwestora Ponaru Wadowice zakończyła się z hukiem gdy bank zaczął wyprzedawać jego akcje.
W piątek, opublikowano informację o pierwszym bankructwie na rynku NewConnect. Firma, która złożyła wniosek o upadłość likwidacyjną zadebiutowała na alternatywnym rynku zaledwie rok temu. Nie doczekała nawet pierwszych urodzin. Biorąc pod uwagę jakość wprowadzonych na rynek alternatywnych spółek takich upadłości będzie więcej.
Powstaje więc oczywiste pytanie: w czyim interesie leży wprowadzenie takich spółek jak Wealth Bay na rynek giełdowy? Dlaczego zarząd warszawskiej giełdy decyduje się pomagać nieudolnym biznesmanom w mamieniu lekkomyślnych inwestorów groteskowo nierealnymi wizjami rozwoju spółek o skali działania nie przekraczającej zdolnego handlarza na Allegro? Czy warto kompromitować rynek kapitałowy w Polsce w celu poprawienia statystyk pierwszych ofert publicznych?
Naturalnie, nie mam i nie miałem nic wspólnego z akcjami Wealth Bay.
Related posts:








