Trwający kryzys finansowy i sterowane przez bankową oligarchię działania amerykańskiego rządu zmierzające do przywrócenia stabilności w systemie finansowym zaczynają przypominać kiczowatą komedię. Oto okazuje się na przykład, że Goldman Sachs wystąpił na drogę sądową przeciwko stronie goldmansachs666. Co ciekawe, pozew Goldman Sachs nie koncentruje się na treści strony (jak Goldman Sachs zamierza opanować świat), lecz na prawach autorskich. Pozostaje czekać aż o swoją część praw autorskich (666) upomni się ich prawowity właściciel…

Niestety, komedię zaczynają przypominać także działania rządu USA. Od ośmiu tygodni urzędnicy państwowi przeprowadzali testy ‘wytrzymałości’ w 19 największych amerykańskich instytucjach finansowych. Jak one wyglądały? Otóż, urzędnicy sprawdzili co stałoby się z bilansami banków w pesymistycznym scenariuszu zakładającym pogłębienie recesji, wzrost bezrobocia i dalszy spadek amerykańskiego PKB. W tym tygodniu pojawiły się nieoficjalne informacje, że wszystkie z 19 badanych banków zdało test. Nie trzeba oczywiście dodawać, że ta informacja przyczyniła się do kolejnych wzrostów korporacji z sektora finansowego, które od marcowego dołka wzrosły już o 60%.

Istnieje jednak kilka problemów związanych z testem wytrzymałości. Przede wszystkim, dokładne wyniki testu pozostają tajne i nie zostaną ujawnione do końca sezonu publikacji wyników kwartalnych. Najwyraźniej, amerykański rząd nie chce popsuć pewnej grupie inwestorów pokaźnych zarobków jakie osiągnęli na ostatnim odbiciu. Cytuję Reuters: The U.S. Treasury Department is planning to delay the release of any completed bank stress test results until after the first-quarter earnings season to avoid complicating stock market reaction, a source familiar with Treasury’s discussions said on Tuesday.

Co więcej, Departament Skarbu rozważa podanie jedynie zagregowanych wyników testu, a więc nie obejmujących wyników poszczególnych instytucji, oraz zastanawia się, które szczegóły testu ujawnić, a które zatrzymać dla siebie. W sprawie prezentacji wyników testu dyskutowali najważniejsi urzędnicy administracji Obamy na początku mijającego tygodnia.

To naturalnie ‘wtórne’ wątpliwości związane z testem wytrzymałości przeprowadzonym przez Departament Stanu. Podobne testy przeprowadzone przez niezależnych analityków (Mike Mayo, Meredith Whitney) wskazują, że w przypadku pogorszenia sytuacji gospodarczej banki będą musiały poradzić sobie z odsetkiem niespłacanych kredytów na poziomie wyższym niż w czasie Wielkiej Depresji. Pojawiły się nawet sugestie, że test wytrzymałości został zmanipulowany, a jego kryteria ustalone w taki sposób by umożliwić korporacjom finansowym jego zaliczenie.

W tej sytuacji, inwestorzy muszą zdać się na analizę przepływów pieniężnych – po zmianie zasad rachunkowości, po potencjalnie ‘ustawionych’ transakcjach z AIG tylko rzeczywiste wyniki banków będą wiarygodnym źródłem informacji o kondycji sektora finansowego.

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. 16 z 19 największych banków w USA jest technicznie niewypłacalnych?
  2. Administracja Obamy siedzi w tylnej kieszeni Wall Street?
  3. Wall Street ma sposób na wyniki lepsze od prognoz
  4. Jak wygląda nacjonalizacja banków w USA?
  5. Sceny z amerykańskiego sektora bankowego
  6. Oszuści mają się świetnie na warszawskiej giełdzie
  7. Upadek Lehman Brothers: alternatywne wszechświaty