Nie sądziłem, że wyrażę jeszcze zdziwienie hucpą urządzaną przez bankierów z Wall Street w celu ukrycia faktycznego stanu sektora finansowego, ale muszę pokornie pochylić czoła przed czarodziejami z Goldman Sachs. Finansiści z Wall Street mają w zanadrzu kilka sposobów na zaraportowanie zysków.

Najprostszy ze sposobów wybrał Wells Fargo. Zarząd banku wmawia inwestorom, że portfel pożyczek i kredytów banku jest tak dobry, że bank może operować na najniższych na rynku amerykańskim odpisach na niespłacane kredyty.

Innym sposobem na raportowanie zysków jest przeprowadzanie, sponsorowanych przez amerykańskich podatników, rozliczenia transakcji na rynku derywatów z AIG. ‘Napompowana’ pieniędzmi podatników AIG wypełnia swoje zobowiązania w 100%.

Sztuczka, którą wykorzystał Goldman Sachs budzi podziw – jest tak genialnie prosta, że żaden poważny serwis informacyjny nie zwrócił na nią uwagi. Przypomnę tylko, że Goldman ogłosił, że w I kw 2009 zarobił 1.8 mld dolarów, czyli $3.39 na akcję – znacznie powyżej prognoz analityków na poziomie $1.64.

Okazuje się, że rok 2008 zakończył się dla Goldmana 30 listopada 2008 roku. Rok podatkowy nie musi się pokrywać z rokiem kalendarzowym. Pierwszy kwartał 2009 roku powinien więc obejmować grudzień 2008, styczeń 2009 i luty 2009. Problem w tym, że Goldman zmienił rok podatkowy tak by był zgodny z rokiem kalendarzowym. Dlatego pierwszy kwartał Goldmana objął okres od stycznia do marca 2009 roku. Grudzień został sierotą, a los sieroty bywa ciążki o czym wszyscy wiedzą.

W grudniu Goldman dokonał wszelkiego rodzaju odpisów. Strata za grudzień 2008, przed opodatkowaniem, wyniosła 1.3 mld dolarów. Po uwzględnieniu podatku strata netto wyniosła 0.78 mld dolarów. Powstaje więc pytanie: czy Goldman osiągnąłby zysk gdyby nie zmienił swojego kalendarza finansowego? Wiele wskazuje na to, że gdyby Goldman Sachs raportował rynki od grudnia 2008 do lutego 2009, to nie mógłby pochwalić się zyskiem. Nie zdołałby więc sprzedać wartych 5 mld dolarów akcji i pozyskać nowego kapitału.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Czy inwestycja Buffeta w Goldman Sachs jest oznaką powrotu zaufania?
  2. Jest już sposób na psie kupy
  3. Proste zadanie logiczne: kapitalizacja a parytet wymiany
  4. Wyopcjowani – jest kolejna ofiara. Czyżby ktoś wiedział wcześniej?
  5. Czy naprawdę jest tak źle?