Zwracałem już uwagę na niebezpieczeństwo pomylenia ‘rajdów byka’ w czasie silnej i długotrwałej bessy z początkiem prawdziwego rynku byka. Jednym z symptomów silnego rynku niedźwiedzia są gwałtowne odreagowania indeksów wynoszące ceny akcji na kilkadziesiąt procent w górę. Naturalnie, to co różni te ruchy rynku od rynku byka jako takiego jest fakt, że po tych silnych impulsach w górę rynek zawsze ‘poprawia’ ostatnie minima.
Na przykład, trwająca już niemal trzy dekady bessa na rynku akcyjnym w Japonii przyniosła inwestorom: 13 rajdów po 15% i więcej, siedem rajdów po 30% i więcej, trzy rajdy po 50% i więcej i jeden rajd o więcej niż 100%. W czasie tych 29 lat Nikkei nie ustanowił jednak nowego szczytu, poprawiał natomiast kolejne dołki.
Dlatego chciałem pokazać czytelnikom bloga wyśmienity wykres zrobiony przez Briana Shannona, który pokazuje główne ruchy w górę i w dół w czasie Wielkiej Depresji, a więc w latach 1929-1933. Z całą pewnością po kilku z zaprezentowanych na wykresie rajdach byka ogłaszano początek nowej hossy by przekonać się, że rynek nie zakończyć jeszcze sekwencji spadkowej. W końcu wśród ośmiu największych rajdów tego okresu znalazły się ruchy o 19%, 28%, 29%, 31%, 39% i 52%. Żaden z nich nie rozpoczął trwałego rynku byka. Ten zaczął się sekwencją trzech ruchów: zwyżki o 101%, spadku o 39% i zwyżki o 122%.
Related posts:








