Zdecydowana większość optymistycznie nastawionych komentatorów wśród ‘jaskółek’ globalnego ożywienia gospodarczego wymienia postawę chińskiej gospodarki. Zgodnie z oficjalnymi danymi, chiński PKB zwiększył się rok do roku o 6.1% w pierwszym kwartale 2009 roku. Choć zdaniem wielu obserwatorów, 6% wzrostu gospodarczego, to minimum potrzebne by zapewnić Chinom rozwój gospodarczy i umożliwić wchłonięcie migrującej ze wsi do miast siły roboczej to powyższe dane można uznać za optymistyczne, zwłaszcza jeśli porównamy je z wynikami gospodarczymi innych państw wschodzących.

Problem polega na wiarygodności tych danych. Chiny nie są wolnorynkowym państwem, nie przestrzegają też ‘zachodnich’ wysokich standardów transparentności i rzetelności w dziedzinie informowania o sytuacji gospodarczej. Istnieją też pewne konkretne przesłanki sugerujące, że 6.1% wzrost gospodarczy był bardzo trudny do osiągnięcia.

Dziś, Międzynarodowa Agencja Energii podała, że popyt na ropę i produkty naftowe spadł w Chinach o 3.5% w pierwszym kwartale 2009 roku. MAE przyznaje, że nie może w 100% polegać na zgromadzonych przez siebie danych. Duży wpływ na zużycie ropy i produktów naftowych ma też sytuacja pogodowa. Mimo tych zastrzeżeń, pogodzenie 6.1% wzrostu gospodarczego z 3.5% spadkiem zużycia ropy naftowej jest trudne i możliwe do wyjaśnienia tylko poprzez dramatyczne zmiany w elastyczności popytu na ropę.

Przeciwko oficjalnym danym o wzroście gospodarczym przemawiają także dane o produkcji energii elektrycznej. Jak podaje China Watch produkcja energii elektrycznej spadła w Chinach o 1.3% rok do roku w marcu i był to szósty kolejny miesiąc spadku produkcji energii elektrycznej. Dane za pierwszą dekadę kwietnia sugerują, że w tym miesiącu także nastąpi spadek produkcji energii elektrycznej. Trudno uwierzyć, że chińska gospodarka rozwija się w tempie 6% przy spadku produkcji energii elektrycznej trwającym od października 2008 roku. Tylko anomalie statystyczne w mierzeniu produkcji energii elektrycznej oraz anomalie pogodowe mogłyby wyjaśnić ten paradoks (odrzucam tezę o jakościowym skoku efektywności energetycznej chińskiej gospodarki w tak krótkim czasie).

Za China Watch

Za China Watch

Wreszcie, w środę, sekretarz generalny Chińskiego Stowarzyszenia Węgla i Stali udzielił wywiadu, w którym powiedział, że podawany oficjalnie poziom importu rudy żelaza fałszuje poziom zapotrzebowania na rudę żelaza w Chinach i niekorzystnie wpływają na negocjacje w sprawie kontraktów na dostawę tego surowca. Cytuję: The amount of ore that small mills buy can’t be enough that it would result in such large import levels. This sort of import volume fakes the level of demand in our country, and it’s not good for the iron ore price talks. Za wysokie wskaźniki importu odpowiadają najprawdopodobniej chińskie, rządowe zakupy strategiczne. Podobnie jest w przypadku innych metali. Nie muszę dodawać, że wzrost popytu na metale w Chinach traktowany jest przez analityków jako wskaźnik ożywienia gospodarczego.

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. Co naprawdę dzieje się w chińskiej gospodarce?
  2. Przyszłość chińskiego boomu gospodarczego – II
  3. Chiny hamują na potęgę
  4. Gdzie tkwi potencjał chińskiej gospodarki?
  5. Zagadka
  6. Optymistycznie o surowcach
  7. Kilka myśli z raportu Banku Światowego: biopaliwa i energia