Powinienem zatytułować ten tekst ‘Zemsta niechcianych dziewczynek’, chciałem jednak pozostać w ‘demograficznej’ serii blogowych artykułów. ‘Zemsta niechcianych dziewczynek’ jest bowiem fenomenem jak najbardziej demograficznym choć będzie rodzić skutki wykraczające poza demografię i obejmujące życie gospodarcze, społeczne, polityczne a może nawet geopolityczne.
W wielu państwach Azji, przede wszystkich w Chinach i Indii, występuje dramatycznie zaburzony stosunek rodzących się dziewczynek do rodzących się chłopców (birth sex ratio). W Indii birth sex ratio wynosi 113 a w niektórych regionach osiąga wartość 156 (czyli 156 urodzonych chłopców na 100 urodzonych dziewczynek). W Chinach birth sex ratio wynosi według oficjalnych statystyk 119. W tym państwie także występują społeczności o wyższym niż przeciętna (i tak bardzo wysoka) birth sex ratio. Na wyspie Hainan współczynnik wynosi 135. Podobne problemy demograficzne notują inne państwa Azji: Afganistan, Pakistan, Bangladesz, Tajwan i Korea Południowa.
Według Valerie Hudson i Andrea den Boer tylko w siedmiu wymienionych wyżej państwach ‘brakuje’ około 90 mln kobiet. Skąd się bierze ten demograficzny fenomen? Choć pojawiają się próby fizycznego wyjaśnienia wysokiego odsetku chłopców wśród nowonarodzonych dzieci to naukowy konsensus skłania się ku przekonaniu, że fenomen ten ma podłoże społeczne. W wielu kulturach chłopcy są dużo bardziej pożądanym potomstwem (choćby dlatego, że to na męskich potomkach spoczywa obowiązek troszczenia się o rodziców) niż dziewczynki. Polityka społeczna wielu państw, przede wszystkich polityka ‘jednego dziecka w Chinach’, tylko powiększa stopień preferowania męskich potomków. Układankę uzupełnia rozwój medycyny, przede wszystkich badań USG oraz powszechne stosowanie selektywnej (płciowo) aborcji.
Wskutek wszystkich wymienionych wyżej czynników, już w 2020 roku, Chiny i India zamieszkiwać będzie po 28 mln ‘ przymusowych singli’ – mężczyzn, którzy ze względu na demograficzny niedobór kobiet nie będą w stanie założyć rodziny. Będą stanowili od 12% do 15% populacji w swoim przedziale wiekowym. Ponieważ natura nie znosi próżni zrodzi to bardzo poważne skutki społeczne.
Przede wszystkim warto zauważyć, że wspomniane 56 mln ‘przymusowych singli’ pochodzić będzie z najbiedniejszych i najgorzej wykształconych warstw społeczeństwa (życie jest okrutne). Ta grupa demograficzna (młodzi, biedni, niewykształceni, bezrobotni mężczyźni) narażona jest na ryzyka angażowania się w antyspołeczne zachowania w celu zdobycia dóbr niedostępnych dla niej w legalny sposób. Fakt, że w Chinach i Indii ta grupa społeczna zmagać się będzie także z niedoborem kobiet tylko pogorszy problemy społeczne.
Badania wykazują, że małżeństwo posiada niezwykle silny, pozytywny społecznie, wpływ na skłonności do kryminalnych zachowań, używania przemocy oraz używania alkoholu i narkotyków, co warto podkreślić, wpływ ten jest silny zarówno w odniesieniu do mężczyzn jak i kobiet. Proszę zwrócić uwagę na dane statystyczne, które za ‘Criminal Victimization in the United States’ podał Alex Tabarrok. Wskaźnik popełnienia przestępstw z użyciem przemocy na 1000 osób powyżej 12 roku życia wynosi: 45 dla nieżonatych mężczyzn, 12,3 dla żonatych mężczyzn oraz 44,2 dla rozwiedzionych bądź będących w separacji (te same dane dla kobiet to: 38,4 dla niezamężnych, 10,3 dla zamężnych i 49,4 dla rozwiedzionych lub będących w separacji).
Dlatego można się spodziewać znacznego wzrostu przestępczości w Chinach i Indii spowodowanego nierównowagą demograficzną. Znaczący rozwój przeżyją zwłaszcza te segmenty kryminalnej działalności, które najlepiej odpowiadają potrzebom młodych, samotnych mężczyzn: prostytucja, handel kobietami (już teraz kwitnie nielegalny handel kobietami z Korei Północnej sprowadzanymi do Chin w celach matrymonialnych), nielegalny hazard, produkcja i dystrybucja narkotyków.
Opisywany fenomen demograficzny może rodzić także poważne konsekwencje polityczne ponieważ będzie działał destabilizująco na społeczeństwa Chin i Indii. W Afryce, nadwyżka młodych, niewykształconych, bezrobotnych mężczyzn często jest jednak z czynników sprzyjających wybuchowi wojny domowej. W Chinach i Indii ‘przymusowi single’ stanowić mogą bazę społeczną dla populistycznych ruchów politycznych, w tym organizacji nie wyrzekających się przemocy w walce politycznej. Fenomen demograficzny Chin w wyjątkowo trudnej sytuacji stawia Rosję. Po pierwsze, Syberia, wydaje się być naturalnym miejscem chińskiej kolonizacji, de facto mającej już miejsce. Po drugie, Rosja zmaga się z odwrotnym problemem: wysoka śmiertelność mężczyzn w Rosji sprawia, że w państwie tym występują duża nadwyżka kobiet. Ja wspomniałem wcześniej, życie nie znosi próżni cokolwiek miałoby to oznaczać…
Z powagi problemu zdaje sobie sprawę Chiński rząd. Pracuje między innymi nad programem rent i emerytur dla rodziców z żeńskim potomkiem – co z ekonomicznego punktu widzenia budzi duży szacunek za rozwagę i zdolność analitycznego myślenia w chińskich władzach (bez wskazywania palcem, pewne siły polityczne walczyłyby z tym problemem w Polsce delegalizując ultrasonografy). Problem nadwyżki samotnych, młodych mężczyzn można też neutralizować organizując masowe roboty publiczne, powiększając siły militarne i policyjne oraz w innym sposób organizując ‘zajęcie’ dla ‘przymusowych singli’. Najgorszym możliwym rozwiązaniem z pewnością byłoby stworzenie im sposobności by z dumą oddali swoje młode życie w walce za ojczyznę i jest to ryzyko dla układu geopolitycznego, o którym wspomniałem na początku, a które zwróciło nawet uwagę rządowych analityków w USA.
Wcześniej:
Fascynujący świat demografii. Cz: II
Fascynujący świat demografii. Cz: I
Related posts:







