Proste pytanie: czy gdyby ktoś powiedział Ci, że w XXI wieku Polska rozwijać się będzie w tempie 3% rocznie to ucieszyłbyś się myśląc, że to bardzo dobra wiadomość czy raczej zmartwiłbyś się niskim tempem wzrostu PKB? A gdyby dla tego samego problemu podstawić 5% wzrostu gospodarczego rocznie to jaka byłaby Twoja reakcja?
PKB per capita liczony według siły nabywczej wynosi w Polsce 17 482 dolary (dane MFW za 2008 rok). Zakładając coroczny wzrost gospodarczy w wysokości 3% rocznie można policzyć, że w przypadku niezmienionej liczby ludności PKB per capita wyniesie w 2100 roku w Polsce 257 500 dolarów. 5% wzrost gospodarczy sprawi, że PKB per capita wyniesie w Polsce w 2100 roku 1 481 894. To nie pomyłka: półtora miliona dolarów będzie wynosić PKB per capita w 2100 roku w Polsce, jeśli gospodarka rozwijać się będzie w tempie 5% rocznie w XXI wieku. Wszystkie te obliczenia zakładają utrzymanie obecnej liczby mieszkańców Polski, prognozy demograficzne wskazują raczej na znaczne zmniejszenie populacji w Polsce co zakładając 3% lub 5% wzrost gospodarczy jeszcze bardziej podniesie PKB per capita w 2100 roku.
Już w 2050 roku przy 5% corocznym wzroście gospodarczym PKB per capita wyniósłby ponad 129 000 dolarów (59 000 dla 3% rocznie). To drugie oznaczałoby, że za 40 lat pod względem zamożności znajdziemy się tam gdzie Norwegowie są dziś. Mój komentarz: w dobie tanich linii lotniczych i wspólnego rynku nie opłaca się czekać…
Podałem te banalne wyliczenia by pokazać jak wielkie (nie mam wątpliwości, że większość czytelników uznała 3% wzrostu gospodarczego rocznie za słaby wynik) są ludzkie oczekiwania co do wzrostu gospodarczego. Alex Tabarrok zwrócił na to uwagę na blogu Marginal Revolution w kontekście badań naukowych, które sprawdzały jak zwykli ludzie i eksperci oszacowują efekty wzrostu gospodarczego. Uczestnikom badania zadano pytanie: o ile wzrośnie PKB w okresie 25 lat jeśli gospodarka będzie się rozwijać w tempie 5% rocznie? Około 90% uczestników ‘niedoszacowało’ przyszły PKB. Zaledwie 10% do 15% podało odpowiedź zawierającą się w granicach od 50% realnego PKB do 200% realnego PKB, który wzrośnie o około 239%
Utrzymanie średniego tempa wzrostu światowej gospodarki na poziomie 3% sprawi, że za 100 lat Ziemia będzie zupełnie odmiennym miejscem, z PKB per capita zbliżającym się do 200 000 dolarów. Z drugiej strony, wyobrażenie sobie tego wzrostu PKB od strony efektów w przeciętnych dochodach mieszkańca Ziemi pozwala zrozumieć jak trudnym zadaniem będzie rozwój globalnej gospodarki w tempie 3% rocznie.
W prezentacji w ramach TED Talk Alex Tabarrok zwrócił uwagę na kilka kluczowych skutków tak znacznego wzrostu zamożności ludzi. Obecnie, zaledwie 1 promil wszystkich ludzi na świecie to naukowcy i inżynierowie. W państwach wysoko rozwiniętych jest ich kilka razy więcej w społeczeństwie niż średnia światowa (trudno uwierzyć, prawda? wszystkie odkrycia technologiczne dokonywane przez 1 promil populacji). Osiągnięcie przez Chiny, Indie (ale także Indonezję, Brazylię, Wietnam) średniej z państw rozwiniętych oznaczać będzie gigantyczny skok technologiczny. Wzrost zamożności ludzi na świecie to także wielokrotne powiększenie się rynków zbytu na wiele drogich, zaawansowanych technologicznie produktów: na przykład leki na raka. Jeśli Indie i Chiny osiągną zamożność USA to rynek leków na raka wzrośnie ośmiokrotnie. W tym biznesie, wielkość rynku (a więc wielkość potencjalnych dochodów) decyduje o bodźcach do prowadzenia kosztownych badań. Im większy rynek zbytu, tym lepsze i tańsze leki.
Cała prezentacja Tabarroka poniżej:
Related posts:







