David Rosenberg w jednym z ostatnich newsletterów zwrócił uwagę na interesujący szczegół: gospodarka światowa znajduje się w trakcie najpoważniejszego spowolnienia od czasów Wielkiej Depresji tymczasem surowce i towary zanotowały minima tego cyklu rynkowego na poziomach wyższych niż minima zanotowane w czasie poprzednich, znaczenie bardziej łagodnych recesji. Z całą pewnością, nawet uwzględniając inflację, jest to optymistyczny sygnał z rynku surowców, który może wskazywać na kontynuację sekularnego rynku byka w tym sektorze.

Za David Rosenberg

Za David Rosenberg

Maj okazał się bardzo udanym miesiącem dla rynku surowców i towarów. Dwucyfrowe wzrosty towarów w tym miesiącu były czymś typowym, a wśród najważniejszych surowców tylko aluminium oraz mięsne towary rolnicze (live cattle i lean hogs) zanotowały spadki. Szczerze mówiąc, właśnie bardzo słabe zachowanie aluminium, uznałbym za najbardziej negatywne zjawisko na rynku surowców. Jak można wyjaśnić tak dobre zachowanie surowców?

Za Financial Times

Za Financial Times

Warto podkreślić, że o ile gospodarka USA wciąż jest największą gospodarką na świecie to jest to dojrzała, oparta na usługach ekonomia. Krańcowy popyt na surowce i towary, wykorzystywane w produkcji przemysłowej, pochodzi z Azji, przede wszystkim z Chin i Indii. Choć trudno przyjąć to wiadomości, to wyniki gospodarcze państw Azji decydować będą o zachowaniu rynków surowcowych, a wyniki te okazały się bardzo przyzwoite w I kwartale 2009 roku. Według oficjalnych danych gospodarka Chin rozwijała się w tempie 6,1%, gospodarka Indii wzrosła o 5,8% a Indonezji o 4,4%. To fenomenalne wyniki biorąc pod uwagę, że powyższe liczby ze znakiem ‘-’ pasowałyby do opisu zmiany PKB w wielu państwach rozwiniętych.

Roczne zmiany dynamiki importu poszczególnych surowców i towarów są niezbędne do wyjaśnienia zachowania rynku surowców. Chiński import ropy naftowej wzrósł o 13,6% rok do roku w kwietniu 2009, miedzi rafinowanej o 150% a soi o 55%. Co prawda zdecydowanie większa część wzrostu dynamiki importu jest sztucznie generowana przez rządowe zakupy strategiczne, ale najwyraźniej nie niepokoi to inwestorów na rynku surowców. Tym niemniej, chiński popyt tak szybko jak się pojawił tak szybko może się rozmyć lub znacząco zmniejszyć co może okazać się szokiem dla rynku surowców.

W całym 2009 roku Chiny mają rozwijać się w tempie 6,5% a Indie w tempie 4,5%. Także w 2010 roku państwa azjatyckie będą motorem wzrostu gospodarczego. Oczywiście, ostatecznym odbiorcą azjatyckiej produkcji przemysłowej jest konsument w państwach rozwiniętych i trwałość azjatyckiego odrodzenia gospodarczego, po załamaniu pod koniec 2008 roku, zależeć będzie od zmian popytu w USA i Europie. Trzeba jednak podkreślić, że państwa z dużym rynkiem wewnętrznym i sporymi możliwościami stymulowania popytu wewnętrznego dzięki zgromadzonych w czasie dobrej koniunktury rezerwom mogą uwolnić się od powyższej zależności i stworzyć empiryczne podstawy pod decoupling 2.0

Na korzyść wzrostów na rynku surowców działa także rozpowszechnienie obaw o niekontrolowaną inflację w systemie finansowym. Moim zdaniem, obawy te przynajmniej w odniesieniu do 2009 i 2010 roku są absolutnie nieuzasadnione (zajmę się tym w jednym z następnych tekstów) a wzrost oczekiwań inflacyjnych (zupełnie naturalny po okresie obaw o deflację) widoczny na rynku obligacji (w tym na TIPS-ach) nawet w niewielkim stopniu nie wyjaśnia gwałtowności ruchu wzrostowego na rynku surowców. Tym niemniej, wzrost oczekiwań inflacyjnych i wzrost medialnych obaw o inflację (myślę, że trzeba oddzielić te dwa zjawiska) stanowi dobry pretekst do ruchu wzrostowego na rynku surowców.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Spekulacja na surowcach?
  2. Surowce vs. akcje
  3. Chiny hamują na potęgę
  4. Chiny, rezerwy walutowe, dolar i surowce
  5. Surowce i towary w 2009 roku