Rynki akcyjne na świecie odznaczają się wieloma statystycznymi prawidłowościami, lub czymś co traktujemy jak statystyczne prawidłowości a co jest przybierającą powtarzające się wzory przypadkowością, z których wiele związana jest z sezonowością. Średnie miesięczne stopy zwrotu są różne dla różnych miesięcy w roku i są to różnice istotne statystycznie.

Na przykład dla amerykańskiego indeksu DJA różnica pomiędzy średnią stopą zwrotu za ostatnie 20 lat w najlepszym miesiącu (kwietniu: 2,39%) a stopą zwrotu w najgorszym miesiącu (wrześniu: -1,49%) wynosi 3,88 punktów procentowych. W ostatnich 100 latach DJIA notował pozytywną stopę zwrotu w grudniu w 71% przypadków, podczas gdy we wrześniu zaledwie w 42% przypadków (stopy zwrotu odpowiednio: 1,1% i -0,91%). Sezonowość miesięczna amerykańskiego indeksu DJIA jest pokazana na poniższym wykresie:

Za Bespoke

Za Bespoke

Jak wynika z powyższego wykresu, wbrew obiegowym opiniom o słabej postawie rynków akcyjnych w okresie wakacyjnym, DJIA notował historycznie całkiem przyzwoite wyniki w lipcu.

Oczywiście im dłuższa historia rynku akcyjnego i im bardziej dojrzały to rynek tym mocniejsze przekonanie o tym, że różnice w miesięcznych stopach zwrotu są statystycznymi prawidłowościami, z których część ma nawet logiczne (na przykład podatkowe) wyjaśnienie. Tym niemniej nawet dla tak świeżego rynku jak WGPW można sporządzić takie zestawienie i spróbować wykorzystać je praktycznie. Myślę, że takie strategie mogą być po prostu ulepszona wersją kup i trzymaj, w których długa pozycja na rynku obowiązuje tylko w wybranych okresach (na przykład kwiecień – maj i listopad – grudzień) Taki system pozwalałby na osiąganie podobnych a nawet lepszych wyników niż klasyczne kup i trzymaj przy znacznie krótszym czasie zaangażowania na rynku.

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze inny przykład wykorzystania statystyki w inwestowaniu: to jest liczenia jak statystycznie zachowuje się rynek po odpowiednio zdefiniowanym okresie. Na przykład analitycy z Bespoke policzyli jak zachowuje się S&P 500 po kwartałach o stopie zwrotu większej niż 10% (taki był II kwartał 2009 roku). Od początku istnienia S&P 500 czyli 1927 roku na 327 kwartałów, w 44 indeks zanotował stopę zwrotu większą niż 10%. Co działo się w następnych kwartałach? Według Bespoke indeks notował średnią stopę zwrotu na poziomie 3,00% i medianę stóp zwrotu na poziomie 4,11% przy pozytywnej stopie zwrotu w 75% przypadkach. Średnia stopa zwrotu dla wszystkich kwartałów wyniosła 1,81%.

Podobne obliczenia można stosować dla innych indeksów, surowców, walut i poszczególnych akcji. Wydaje się, że największym ryzykiem dla takiego podejścia jest data mining polegający na tworzeniu absurdalnych (zoptymalizowanych pod historyczne dane) warunków do tworzenia strategii. Dlatego to bardzo kwantytatywne, ścisłe podejście do inwestowania w gruncie rzeczy wymaga ogromnej dawki intuicji i zdrowego rozsądku, których kwantytatywnie zbadać i zmierzyć się nie da. Mimo to, opisane powyżej podejście wydaje mi się bardzo obiecujące, zwłaszcza dla mniej aktywnych inwestorów.

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. Kto się boi września?
  2. Inwestowanie pasywne czy inwestowanie indeksowe?
  3. Sell in May and go away?
  4. Jeszcze o rynkach kapitałowych za kadencji Busha
  5. Dywidendowe spółki rekomendacją na dłuższą recesję?
  6. Paradoksy indeksu Dow Jones – interpretacja graficznau
  7. Czy indeksy naprawdę są takie sprytne?