Przygotowałem porcję interesujących lektur dla czytelników bloga. Dziś, wyjątkowo, będą także teksty w języku polskim.
Otóż wygląda na to, że ktoś znów powierzył lisom nadzór nad kurnikiem, takie przynajmniej powstaje wrażenie z lektury tekstu o prywatnych interesach szefa Komisji Nadzoru Finansowego Stanisława Kluzy, który milionerem został tylko dzięki życzliwości jednego z założycieli Internetowego Domu Maklerskiego, a jako szef Komisji uczestniczył w ofercie publicznej spółki, której prospekt emisyjny zatwierdzała KNF.
Drugi tekst z NGI opowiada o szkoleniowym eldorado w KNF, czyli o tym jak wysocy urzędnicy Komisji szkolili spółki giełdowe, które później nadzorowali i pobierali za to, bagatela, nawet 16 000 złotych za dzień.
Obydwie sprawy były już opisywane, naturalnie bez żadnych konsekwencji dla negatywnych bohaterów. Dla mnie sprawa wydaje się oczywista w Bananowej Republice, Bananową Giełdę nadzoruje Bananowy Nadzór.
Coś do obejrzenia: czyli jak buduje się w Chinach, obrazek z rynku nieruchomości w Szanghaju.
Pięć pytań do Justina Foxa - interesujący wywiad z krytykiem hipotezy o efektywnym rynku.
O rekordowej korelacji na rynkach kapitałowych w ostatnich miesiącach. Jeszcze nigdy S&P 500, rynki akcyjne w EM i rynek towarowy nie poruszały się tak zgodnie.
Interesujące dane statystyczne o demografii, dzietności i antykoncepcji na świecie.
Ile może kosztować przejazd samochodem przez Manhattan w dni robocze? Około $160 negatywnych efektów zewnętrznych dla innych ludzi.
Related posts:







