Proszę mi wybaczyć język angielski w temacie i minimalistyczny charakter wpisu – są to działania w pełni zamierzone.

FON to jedna z wielu spółek śmieciowych na warszawskiej giełdzie. Koszmarem prezesa czy głównego akcjonariusza takiej spółki jest zostać zapytanym o to czym konkretnie zajmuje się firma poza podpisywaniem listów intencyjnych, organizowaniem splitów i re-splitów akcji oraz podawaniem nieoficjalnych prognoz. Dziś, spółka podała kolejną prognozę:  Wg szacunków Zarządu przychody z łącznej działalności ekologicznej w pierwszym roku funkcjonowania realizowanych projektów tj. w 2011 roku powinno wynieść około 8,75 mln euro co stanowi 38,5 mln złotych, przy szacunkowych zyskach wynoszących 5,93 mln euro, co stanowi 19,5 mln złotych. Projekcje następnych lat zostaną podane w terminie późniejszym.

Dlatego chciałbym przypomnieć depeszę PAP z 4 sierpnia 2007 roku: Pozytywny wynik finansowy zarząd Fon zakłada przy osiągnięciu planowanego przychodu z działalności podstawowej na poziomie 1 mln zł miesięcznie, co powinno zostać osiągnięte w czwartym kwartale 2007 roku – napisano w raporcie kwartalnym.

Wcześniej przedstawiciele Fona deklarowali, że jeśli dojdzie do zapowiadanych przejęć to już na koniec 2007 roku przychody grupy (licząc całoroczne wyniki przejętych spółek) mogą wynieść około 200 mln zł, a rentowność netto 5 proc.

Natomiast w 2008 roku przychody grupy wyniosą około 340 mln zł, a rentowność netto 9 proc.

No to sprawdźmy:

  • przychody za 2007 rok wyniosły 3,4 mln złotych przy zapowiadanych 200 mln
  • rentowność netto wyniosła około -62% przy zapowiadanej 5%
  • przychody za 2008 rok wyniosły 4.25 mln przy zapowiadanych 340 mln
  • rentowność netto w 2008 roku wyniosła -24% przy zapowiadanej 9%

Po ogłoszeniu dzisiejszej prognozy cena akcji FON wzrosła z około 68 groszy (w momencie opublikowania komunikatu) do 81 groszy, czyli o około 19%.

Podobno pamięć rybki akwariowej obejmuje ostatnie 10 minut (to dlatego rybka nigdy się nie nudzi w akwarium). Ile trwa pamięć dawcy kapitału z warszawskiej giełdy?

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. Parada potencjalnych bankrutów. Cz I
  2. Nieprzyjemny zapach pieluszek
  3. Dokąd zmierza KGHM?
  4. Czy ‘ucieczka do przodu’ zawsze ma sens?
  5. Wieści z wojny ziemniaczano – waniliowej
  6. Nie tylko Ryszard Krauze ma problemy?
  7. ‘Szwagry’ na Nasdaq