Zadowalanie się podstawowymi danymi statystycznymi, bez zagłębiania się w szczegóły, niesie ryzyko przeoczenia istotnych zmian strukturalnych zachodzących w gospodarce. Na przykład od początku obecnej recesji w USA, w grudniu 2007 roku, amerykańska gospodarka utraciła około 6,5 mln miejsc pracy, około 4,7% wszystkich miejsc pracy. To istotne informacje potwierdzające destrukcyjny charakter recesji.

Utrata miejsc pracy nie przebiegała jednak podobnie we wszystkich sektorach. Zwróćmy uwagę na dwa ekstremalne przykłady: sektor motoryzacyjny utracił 35% wszystkich miejsc pracy, sektor domowej opieki zdrowotnej zyskał 8,6%. Pełne zestawienie zmian na rynku pracy z podziałem na poszczególne sektory znajduje się na wykresie poniżej:

Za New York Times

Za New York Times

Problem amerykańskiego rynku pracy polega na tym, że sektory, które straciły najwięcej miejsc pracy najprawdopodobniej nieprędko (a może nigdy) odzyskają zredukowane etaty. Dotyczy to zwłaszcza dwóch segmentów gospodarki: przemysłu motoryzacyjnego i budownictwa mieszkaniowego i komercyjnego (biura i centra handlowe). Zwracałem już wcześniej uwagę, że istnieją przesłanki by uznać, że amerykański rynek został zbyt nasycony pojazdami mechanicznymi, domami oraz centrami handlowymi.

Naturalnie, te zmiany nie oznaczają końca świata – strukturalne zmiany na rynku pracy są niezbędne by kapitał ludzki został poddany efektywnej alokacji. Dostosowanie, o którym mówimy potrwa jednak jakiś utrzymując stopę bezrobocia na wysokim poziomie i obniżając dochody ludności, a z nimi skłonność do konsumpcji.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Głębsze spojrzenie na amerykański rynek pracy
  2. Więdnące zielone gałązki: amerykański rynek pracy
  3. Po raporcie z amerykańskiego rynku pracy
  4. Najgorsza recesja od Wielkiej Depresji
  5. Recesja i bessa w USA – co zmieniło się w marcu 2009?