W obecnej sytuacji rynkowej inwestorzy powinni pamiętać o dwóch ważnych regułach. Po pierwsze, nie powinni zapomnieć o największym wkładzie Johna Keynesa do ekonomii: stwierdzeniu, że rynek może pozostać ‘irracjonalny’ dużo dłużej niż ‘racjonalni’ inwestorzy mają zdolność pozostać wypłacalni. Po drugie, inwestorzy zrobią dobrze jeśli zapamiętają regułę numer ‘4’ Boba Farrella: gwałtownie rosnące lub spadające rynki z reguły dotrą dalej niż się tego spodziewasz ale ich korekta jest gwałtowna i nie przebiega poprzez trend boczny. Zasada numer ‘2’ Farrella całkowicie wyjaśnia sytuację wskazując, że skrajne odchylenie na rynku zawsze prowadzi do skrajnego odchylenia w przeciwnym kierunku.

Być może nie było tego widać na rynku akcyjnym ale rynek pieniężny i rynek papierów obligacji osiągnął w marcu 2009 apokaliptyczne poziomy w USA. W tej chwili oba te segmenty rynku finansowego wróciły już na poziomy sprzed upadku Lehman Brothers. Zmierzają tam również rynki akcyjne.

Gwałtowność odbicia na rynku akcyjnym w dużym stopniu wynika z wielkości przeceny z okresu wrzesień – marzec. Nie ma jednak wątpliwości, że rynek akcyjny nie wycenia już tylko faktu, że sytuacja gospodarcza w USA nie będzie się już szybciej pogarszać – w myśli zasady ‘mniej źle = dobrze’ ani że gospodarka wyhamowała już spadki. Rynek dyskontuje już odrodzenie gospodarcze.

Recesja w USA zakończy się w II lub III kwartale 2009 roku. Wpłynie na to kilka czynników: spadek aktywności gospodarczej obniżył import do USA czym poprawił bilans handlowy (to dodatnio wpłynie na PKB), spadek inwestycji w sektorze budownictwa mieszkaniowego nie będzie już osłabiać wzrostu gospodarczego (przez ostatnie kilka kwartałów ta część gospodarki odbierała ponad 1% PKB), wreszcie odczytowi PKB może pomóc odbudowywanie zapasów przez amerykańskie korporacje, którego ekonomiści spodziewają się w III kwartale 2009 roku. Kluczowe pytanie nie dotyczy jednak końca recesji ale jakości odrodzenia gospodarczego.

Dlatego chciałem zwrócić uwagę na wykres pokazujący aktualne prognozy dla amerykańskie gospodarki w zestawieniu z historycznym zachowaniem amerykańskiej gospodarki w roku od oficjalnego zakończenia recesji. Na wykresie położenie na osi OX określa wielkość recesji (spadek PKB od szczytu do dołka) a położenie na osi OY określa siłę odrodzenia (wzrost PKB w roku po zakończeniu recesji). Niebieskim kolorem zaznaczono prognozy dla amerykańskiego PKB na okres od III kwartału 2009 do III kwartału 2010 a więc przy założeniu, że recesja skończy się w III kwartale. Prognozy sporządziło ’50 czołowych ekonomistów w USA’. Od lewej znajdują się: 10 najniższych prognoz najbardziej optymistycznych ekonomistów, konsensus, 10 najwyższych prognoz najbardziej pesymistycznych ekonomistów:

Za MacroBlog

Za MacroBlog

Moja opinia jest taka: albo aktualne prognozy dla amerykańskiego PKB są zdecydowanie ‘przestrzelone w dół’ albo rynek zdecydowanie oderwał się od gospodarczych fundamentów. Skłaniam się ku drugiej możliwości dlatego ciągle uważam, że w 2009 lub w 2010 rynek zbliży się do dołków z marca 2009 roku. Inwestując zgodnie z krótko i średnioterminowym trendem (długa pozycja) trzeba pamiętać, że rynek prędzej czy później zmierzy się z rzeczywistością odrodzenia gospodarczego.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Głębsze spojrzenie na amerykański rynek pracy
  2. Więdnące zielone gałązki: amerykański rynek pracy
  3. Krótkie spojrzenie na rynek nieruchomości w Polsce
  4. Rynek sztuki: dowcipnisie z BRE Corporate Finance SA
  5. Recesja i bessa w USA – co zmieniło się w marcu 2009?