Na rynku finansowym bardzo popularne jest przekonanie, że obciążone gargantuicznym długiem zaciągniętym częściowo na wyciąganie gospodarek z recesji, rządy wielu państw będą skłonne rozwiązać problem nadmiernego zadłużenia (często przekraczającego 100% PKB) za pomocą sztucznie wytworzonej inflacji. Wielu komentatorów sugeruje na przykład, że FED może rozważyć strategię inflacyjnego wyjścia z długu, w której inflacja ma być świadomym efektem polityki monetarnej. Takie zagrożenie uzasadniać ma ‘bycze’ nastawienie do rynku złota i reszty surowców oraz ‘niedźwiedzie’ nastawienie do amerykańskiego dolara.
Istnieją dwa fundamentalne problemy ze strategią inflacyjnego wyjścia z długu:
-
wysoka inflacja zwiększa niepewność na rynku długu a to prowadzi do wzrostu realnych rentowności obligacji a więc do tego, że dłużnik (rząd) obsługuje dług o wyższym oprocentowaniu nominalnym i realnym
-
dług rządowy nie ma jednego terminu wykupu, ze względu na bezpieczeństwo wykup długu jest rozłożony w czasie i rządy nieustannie rolują swój dług
Co to oznacza? To co rząd zaoszczędzi na inflacyjnym wyjściu z dług na papierach dłużnych z odległym terminem wykupu straci przy rolowaniu długu z terminem wykupu przypadającym na okres wysokiej inflacji gdyż inwestorzy wymuszą wyższe nominalne i realne oprocentowanie. Na przykład, w przypadku USA problem ten dotyczyłby 45% dugu rządowego, który będzie rolowany w okresie najbliższego roku i 55% długu, który będzie rolowany w okresie 2 lat.
Na problemy te zwrócił uwagę ekonomista UBS Paul Donovan, który na podstawie danych statystycznych OECD sporządził wykres pokazujący, że znacząca redukcja długu rządowego w państwach rozwiniętych miała miejsce jedynie w okresach umiarkowanej inflacji. Na osi OX pokazano poziom inflacji, na osi OY zmianę długu rządowego (jako procent PKB). Osie krzyżują się w miejscu, w którym inflacja wynosi 5%.
Jak można zauważyć okresy wysokiej inflacji z reguły przynoszą wzrost wielkości długu rządowego. Redukcja tego długu możliwa jest praktycznie tylko przy umiarkowanej inflacji, w granicach od 0% do 5%. Warto zauważyć, że także okresy deflacyjne nie sprzyjają redukcji długu, wręcz przeciwnie powodują znaczący wzrost wielkości długu jako procentu PKB.
Co z tego wszystkiego wynika? Z całą pewnością nie można wykluczyć wysokiego poziomu inflacji w przyszłości ale jeśli już to będzie on wynikiem ‘przestrzelenia’ polityki monetarnej zmagającej się z zagrożeniami deflacyjnymi a nie świadomym celem tej polityki. Dla stabilności systemu finansowego i budżetów banki centralne będą starały się utrzymać inflację pod kontrolą. Inflacyjne wyjście z długu jest rynkowy mitem. Po pierwsze dlatego, że inflacyjnie wyjść z długu jest niezwykle trudno. Po drugie, dlatego, że bankierzy centralni doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:
