Europa Środkowa okazała się jednym z najbardziej dotkniętych globalną recesją regionów. Złożyło się na to kilka czynników. Po pierwsze, wiele z państw regionu to małe, nastawione na współpracę ze światem gospodarki. Po drugie, wiele krajów kryzys finansowy ‘złapał’ w środku napędzonego kapitałem zagranicznym, często spekulacyjnym, boomu gospodarczo-kredytowego. Po trzecie, Europa Środkowa wykazała pewne strukturalne braki, zwłaszcza w dziedzinie zarządzania ryzykiem finansowym. Po czwarte, kryzys gospodarczy pogłębiły nietrafione decyzje w dziedzinie polityki makroekonomicznej i monetarnej.

Efekt jest taki, że do regionu przylgnęła niechlubna etykieta ‘nowej Azji Południowo-Wschodniej’, tej z 1997 roku by nie pozostawić żadnych wątpliwości. Zarówno Międzynarodowy Fundusz Walutowy jak i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju prognozują, że PKB regionu ‘skurczy się’ w 2009 roku o około 5%. Na spadek aktywności gospodarczej złożą się dwa główne czynniki: spadek konsumpcji indywidualnej o około 4% w regionie i spadek eksportu, który może sięgnąć poziomów dwucyfrowych.

Naturalnie, problemy gospodarcze nie wszystkie państwa dotkną w jednakowy sposób. Zmiana PKB w 2009 roku osiągnie według prognoz wartość dodatnią, zbliżoną do 0.8% w Polsce i ujemne, dwucyfrowe wartości w państwach bałtyckich. Zestawienie gospodarczych wyników państw regionu w I kw. 2009 roku oraz prognozy na cały 2009 i 2010 rok opublikował kilka dni temu Parkiet:

Za Parkiet

Za Parkiet

Zdaniem ekonomistów, to, że w regionie nie doszło do kompletnego załamania systemów finansowych i gospodarczych wynika tylko i wyłącznie z pomocy jaką najbardziej dotkniętym państwo udzielił MFW i Unia Europejska. Część z tej pomocy miała charakter gotówkowy, część miała postać oficjalnych i nieoficjalnych gwarancji. Mapa poniżej, przygotowana przez STRATFOR, przedstawia, które państwa otrzymały pomoc MFW (IMF na mapie), a które rozważają zwrócenie się o nią. Na mapie zaznaczono także wielkość długu zewnętrznego jako procent PKB oraz odsetek kredytów w walutach obcych jako odsetek wszystkich kredytów.

Za STRATFOR

Za STRATFOR

Bardziej szczegółowe dane na temat sytuacji systemów finansowych w państwach regionu znajdują się w dwóch tabelach poniżej. Pierwsza przedstawia kompozycję długu zewnętrznego  z podziałem na publiczny i prywatny oraz z podziałem na rodzaj długu:

 

  • obligacje i kredyty udzielane przez konsorcja bankowe
  • dług w postaci inwestycji bezpośrednich
  • pożyczki dla lokalnych banków od zagranicznych właścicieli
  • inny rodzaj długu
Za Fitch Ratings via STRATFOR

Za Fitch Ratings via STRATFOR

W drugiej tabeli pokazano ekspozycję systemu finansowego na ryzyko walutowe. Uwzględniono wielkość zewnętrznego długu banków, sektora korporacyjnego oraz denominowanych w walutach kredytów bankowych mierzoną jako odsetek PKB. Pokazano także jaki procent portfela kredytowego sektora bankowego,  w tym: indywidualnego i korporacyjnego, stanowią kredyty denominowane w walucie obcej.

Za Fitch via STRATFOR

Za Fitch Ratings via STRATFOR

Myślę, że pokazane wyżej dwie mapy i dwie tabele stanowią wystarczające źródło wiedzy nawet dla  osoby bardzo skrupulatnie zainteresowanej stanem gospodarek państw regionu Europy Środkowej.

Ja chciałbym spojrzeć na ten zestaw danych z punktu widzenia wskazówek co do polityki makroekonomicznej i monetarnej, które pozwalą gospodarkom lepiej znosić zawirowania w gospodarce globalnej. Tak jak w przypadku całego świata, w regionie CEE lepiej radzą sobie państwa z silnym rynkiem wewnętrznym i mniejszą ekspozycją gospodarki na eksport. Przykładem takiego państwa jest Polska. Duży rynek wewnętrzny, rosnąca konsumpcja indywidualna – to są czynniki, które zdecydują o dodatniej zmianie PKB w 2009 roku. Ekspozycja polskiej gospodarki an rynek globalny, mierzona udziałem eksportu w PKB, to zaledwie 40% podczas gdy na Słowacji wskaźnik ten wynosi 86%, na Węgrzech 80%, w Czechach 76%, na Litwie 55% (dane za STRATFOR, wyglądają na zawyżone – T.).

Przykład Polski pokazuje także, że relatywna wielkość zadłużenia zagranicznego (jako procent PKB) nie jest czynnikiem decydującym o popadnięciu w depresję finansową i gospodarczą i w przypadku silnej realnej gospodarki możliwe jest ‘przetrzymanie’ globalnego sztormu finansowego (w języku angielskim jest świetne słowo: manageable). Warto jednak zwrócić uwagę, że dług zewnętrzny w Polsce to co prawda wysokie 46% PKB ale zdecydowanie mniej niż w przypadku Bułgarii, Estonii, Łotwy i Węgier gdzie wskaźnik ten przekracza 100%.

Czynnikiem, który pogłębia recesję i hamuje odrodzenie gospodarcze są bez wątpienia sztywne reżimy walutowe (państwa bałtyckie, Bułgaria). Polscy, węgierscy i czescy eksporterzy stali się dużo bardziej konkurencyjni cenowo na globalnych rynkach dzięki spadkowi notowań lokalnych walut. Producenci na Słowacji i w państwach z pegiem walutowym z euro takiego ‘wsparcia’ od osłabiającej się waluty narodowej nie otrzymali.

Jak już wspomniałem, nie ma wątpliwości, ze duży udział eksportu w PKB w przypadku globalnej recesji jest czynnikiem powiększającym problemy gospodarcze, zwłaszcza jeśli gospodarka specjalizuje się w produkcji dóbr podatnych na wahania koniunkturalne, na przykład samochodów – co dotyczy w największym stopniu Słowacji i co w dużym stopniu wyjaśnia słabość słowackiego PKB.

Ostatnim czynnikiem, na który warto zwrócić uwagę jest udział kredytów walutowych w portfelu kredytowym. Systemy finansowe, w których kredytobiorcy poważniej traktują regułę ‘pożyczaj w walucie, w której zarabiasz’ są dużo bardziej odporne na kryzysy finansowe.

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. UBS w obronie regionu CEE i Polski
  2. Jakie odrodzenie dyskontuje rynek akcyjny?
  3. Globalna recesja staje się faktem
  4. Europa upada? Trzy wykresy
  5. Świat w 2050 roku według Goldman Sachs
  6. To nie jest zwyczajna recesja
  7. Hej kolego! Pożycz 5 bilionów!