Ujawnienie na Wikileaks super-tajnego raportu (z raportem można zapoznać się na końcu tekstu) wewnętrznego islandzkiego banku Kaupthing przedstawiającego ekspozycję kredytową banku (czyli podmioty, które pożyczyły od Kaupthing najwięcej pieniędzy, kredyty powyżej 45 mln euro) otworzyło nowy rozdział w badaniach nad przyczynami kryzysu finansowego na Islandii. Z raportu wynika, że islandzki bank udzielił olbrzymich, zwłaszcza relatywnie do wielkości kapitałów własnych, kredytów podmiotom bezpośrednio powiązanych z największymi akcjonariuszami banku, podmiotom kontrolowanym przez biznesmenów towarzysko lub biznesowo powiązanych z największymi akcjonariuszami, bankowym insiderom (dyrektorom i managerom) oraz ‘zwykłym klientom’ jako kredyt akcyjny na zakup akcji Kaupthing.

Analiza dokumentu skłoniła brytyjski Serious Fraud Office do zintensyfikowania dochodzenia w sprawie upadku islandzkiego banku (brytyjski nadzór zajmuje się tym problemem ze względu na brytyjskich klientów islandzkiego banku, którzy stracili miliony funtów w depozytach). Ujawnienie dokumentu zwiększyło także presję w samej Islandii na poważne podejście organów śledczych do znalezienia i ukarania winnych katastrofy islandzkich finansów. Stało się tak ponieważ na podstawie dokumentu można zaryzykować tezę, że islandzki system finansowy ‘zatopiony’ został przez kilkunastu, kilkudziesięciu pozbawionych skrupułów biznesmanów wykorzystujących towarzyskie (często rodzinne i klanowe) układy w celu zdobycia finansowania na prowadzenie swoich ryzykownych operacji biznesowych. Ta grupa ludzi, bez wiedzy i zgody reszty społeczeństwa praktycznie przekształciła Islandię w wysokiego ryzyka fundusz hedge.

Z dokumentu wynika, że największe kredyty na łączną sumę 6,4 mld euro (z 33 mld euro wszystkich kredytów) zostały udzielone firmom powiązanych z zaledwie sześcioma klientami banku, z których czterech powiązanych było z największymi akcjonariuszami Kaupthing. Największym dłużnikiem Kaupthing był Robert Tchenguiz, mogul rynku nieruchomości, zasiadający w radzie dyrektorów firmy Exista, największego udziałowca Kaupthing (23%), który na rozwój swoje biznesu pożyczył prawie 1,4 mld euro.

Dokument odsłania także praktykę udzielania przez Kaupthing kredytów swoim klientom na zakup akcji Kaupthing lub kredytów, których zabezpieczeniem były pakiety akcji Kaupthing. Takie kredyty dochodziły do wysokości 790 mln euro. Zabezpieczeniem jednego udzielonego kredytu, na 635 mln euro, był prawie 10% pakiet akcji Kaupthing.

Trzecią praktyką biznesową islandzkiego banku było udzielanie dużych pożyczek bez zabezpieczenia lub z minimalnym zabezpieczeniem. Takie kredyty, na niemal 1,9 mld euro, udzielono między innymi korporacjom powiązanym z braćmi Gudmundsson, założycielom spożywczej grupy Bakkavor, którzy przez swój wehikuł inwestycyjny Exista kontrolowali1/5 udziałów w banku.

Opublikowany dokument nie zawiera dowodów na popełnienie przestępstw, jednak z całą pewnością wskazuje, że zarządzanie ryzykiem kredytowym w islandzkim banku stało na niskim poziomie a wiele udzielonych kredytów, na podstawie łagodnych lub niesprecyzowanych warunków ich udzielenia, może być uznane za rezultat nadużycia. Przykładem takiego działania jest rolowanie tzw. bullet loans, czyli pożyczek, których biorcy nie musieli spłacać odsetek od początku istnienia pożyczki lecz robili to w momencie spłaty całej kwoty pożyczki.

Przykład Islandii, której jednak nie powinno się traktować jako typowego państwa nordyckiego z wysoką etyką biznesową i kulturą polityczną, dowodzi, że zagrożone rozwojem kapitalizmu kolesiów jest każde państwo na świecie. W każdym państwie istnieją biznesmani, tacy jak Steve Jobs, Bill Gates, ludzie, którzy tworzą ‘coś’ z ‘niczego’, kreują nowe technologie, nowe rynki, nowe sektory gospodarki. Takim ludziom społeczeństwa winne są szacunek i podziw. Ale istnieją też biznesmani ‘okazyjnie’ kupujący kombinaty metalurgiczne, duże firmy naftowe czy dobrze prosperujące browary za kilkanaście milionów dolarów i takim ludziom społeczeństwa winne są długie skazujące wyroki. Wbrew propagandzie naiwnych apologetów kapitalizmu politycznego nie ma nic gospodarczo korzystnego w nieuczciwej, układowej redystrybucji dóbr od całego społeczeństwa w ręce skorumpowanej elity gospodarczej.

Chyba najlepszym empirycznym dowodem na to jest los dwóch imperiów informatycznych stworzonych w Polsce i dwóch biznesmenów: Ryszarda Krauze i Adama Górala. Akurat ta historia skończyła się dla Polski korzystnie: nieefektywne, oparte na politycznym kapitalizmie imperium Krauze zostało wchłonięte przez kompetentnie zarządzane, nastawione na konkurencję imperium Górala. Pytanie brzmi: rozwój ilu nowych innowacyjnych przedsiębiorstw informatycznych przez wiele lat blokowało imperium polityczno-gospodarcze Ryszarda Krauze? Jak wielkie straty ponosi gospodarka wskutek procesu akumulacji kapitału nie przez najzdolniejszych i najbardziej pracowitych obywateli ale przez ‘najlepiej ustawionych’, także w esbeckiej i post-esbeckiej strukturze, cwaniaków?

Problem w dyskusji o kapitalizmie politycznym polega na tym, że nikt nie zwraca uwagi na jego gospodarcze koszty. W Polsce ta dyskusja zdegenerowała się do walki dwóch pustych sloganów III RP i IV RP. Merytoryczna krytyka kapitalizmu politycznego, z pozycji ideologii wolnego rynku i wolnej konkurencji, wszelkimi sposobami wkładana jest do jednego worka z innymi przejawami ‘jaskiniowego antykomunizmu’.

Tymczasem sytuacja w Islandii, ale także w USA, pokazuje, że problem kapitalizm politycznego nie ogranicza się do Polski i postkomunistycznych i post-esbeckich układów. Te struktury zostały w Polsce wykorzystane do budowy kapitalizmu politycznego, ale gdyby ich nie było to wykorzystano by strukturę klanową jak na Islandii czy ‘zawładnięcie instytucjami regulacyjnymi’ (regulatory capture) jak w USA.

Najwyższy czas więc wyzwolić dyskusję o kapitalizmie politycznym w Polsce z piętna ‘ubekistanu’ i zająć się mierzeniem ekonomicznych efektów kapitalizmu politycznego. Islandia o mały włos nie zbankrutowałaby przez ten system. Czy to nie wystarczający powód by przynajmniej dopuścić myśl, że kapitalizm kolesiów może być zabójczo groźny dla polskiej gospodarki?



Kaupthing Bank Before Crash 2008

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Czy na Islandii są jeszcze jakieś prywatne banki?
  2. Kapitalizm kolesiów w praktyce
  3. W poszukiwaniu nowej Islandii – systemy bankowe EM
  4. Skutki załamania się systemu finansowego na Islandii
  5. Przyczyny cyklu koniunkturalnego: łotewska lekcja