Calculated Risk, który śledzi postępy na rynku kredytowym ma kilka krzepiących informacji. Rynek kredytowy znacząco poprawił się od piątku.
Rentowność 3 miesięcznych obligacji wzrosła z 0.72% do 0.93%. To dobry znak. Inwestorzy nie trzymają się już kurczowo bezpiecznych aktywów.
TED spread spadł do 3.04 z 3.59. Zmniejsza się premia za ryzyko.
Dolarowy, trzymiesięczny LIBOR spadł do 4.058% z 4.418%. Oczywiście to ciągle astronomiczna wartość przy stopach procentowych na poziomie 1.5%, ale znacząco niż w ubiegłym tygodniu.
Do nie-krachowych poziomów powraca też jednonocny LIBOR co widać na wykresie z Bespoke.
Najwyraźniej, gigantyczna akcja wtłoczenia w rynek pieniędzy zorganizowana przez banki centralne na świecie zaczyna działać. Oczywiście nie jest happy ending, raczej odłożenie finansowego Armagedonu. Globalna recesja dopiero się rozpoczyna.
Przy okazji akcji banków centralnych. W opublikowanym wczoraj wskaźniku wyprzedającym koniunkturę LEI, który osiągnął zaskakująco dobrą wartość 0.3% aż 0.45% dodane zostało przez podaż pieniądza.
Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:
- Dwa wykresy o ryzyku kredytowym
- Ile amerykański rząd płaci za pożyczenie pieniędzy na 3 miesiące?
- Wzrasta apetyt na ryzyko
- Czy rynek lubi dobre raporty z rynku pracy?
- Ile można było zarobić na rynku towarowym w 2009 roku?
- Stopy zwrotu na rynku kapitałowym – perspektywa historyczna
- Jeszcze raz o historii rynku akcyjnego
