David Rosenberg, jeden z nielicznych ‘ocalałych’ niedźwiedzi, przygotował interesujące zestawienie pokazujące sytuację makroekonomiczną w momencie, w którym rynek akcyjny znajduje się 49% powyżej lokalnego minimum. Mniej więcej o tyle wzrósł S&P 500 od marcowego dołka. Rynek dokonał tego w rekordowo krótkim czasie, w 5-tym miesiącu.

Jak przedstawiała się sytuacja w czasie wcześniejszych recesji? W poprzedniej recesji, rynek potrzebował 18 miesięcy by odbić się o 49% od dna (2004), na początku lat osiemdziesiątych S&P 500 potrzebował 7 miesięcy by wzrosnąć o 49% od minimum. Średnia dla recesji po 1950 roku wynosi 18 miesięcy – tyle mniej więcej potrzebował rynek by wzrosnąć o 49% od minimum. Jak kształtowały się w tym czasie najważniejsze wskaźniki gospodarcze?

  • realny PKB rósł średnio o 4,5%
  • zatrudnienie zwiększało się o 850 000
  • wskaźnik ISM zdecydowanie wskazywał na ekspansje ze średnią 56,2
  • zyski przedsiębiorstw poprawiły się o 12%
  • ekspansja kredytowa zwiększała kredyty bankowe o około 5%

Jak wygląda sytuacja obecnie?

  • realny PKB nie znalazł jeszcze minimum
  • zatrudnienie nie znalazło jeszcze minimum
  • ISM jest poniżej 50, na poziomie 48,9
  • zyski przedsiębiorstw nie znalazły jeszcze minimum
  • akcja kredytowa nie znalazła jeszcze minimum

Rynek albo więc dyskontuje gwałtowne odrodzenie gospodarcze, które rzeczywiście nadejdzie albo pod wpływem emocji znalazł się na terytorium zupełnie oderwanym od realnej gospodarki. O tym, która z tych możliwości stanie się faktem zadecydują kolejne dwa kwartały.


Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Jakie odrodzenie dyskontuje rynek akcyjny?
  2. Ile można było zarobić ostatnio na warszawskiej giełdzie?
  3. Czy rynek lubi dobre raporty z rynku pracy?
  4. Więdnące zielone gałązki: amerykański rynek pracy
  5. Głębsze spojrzenie na amerykański rynek pracy