<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Zagadka półwiecza?</title>
	<atom:link href="http://www.trystero.pl/archives/4155/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.trystero.pl/archives/4155</link>
	<description>Niezależny  blog  finansowy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 21 Mar 2010 11:35:54 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: trystero.pl: » Zagadka półwiecza? Trystero: Niezależny blog finansowy &#124; flaker.pl</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/4155/comment-page-1#comment-12713</link>
		<dc:creator>trystero.pl: » Zagadka półwiecza? Trystero: Niezależny blog finansowy &#124; flaker.pl</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 11:35:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4155#comment-12713</guid>
		<description>[...]      trystero.pl   15:18 05/09/2009    » Zagadka półwiecza? Trystero: Niezależny blog finansowy trystero.pl/archives/4155     Pokaż reakcje    /*  */   inne strony z tej witryny  + obserwuj co [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...]      trystero.pl   15:18 05/09/2009    » Zagadka półwiecza? Trystero: Niezależny blog finansowy trystero.pl/archives/4155     Pokaż reakcje    /*  */   inne strony z tej witryny  + obserwuj co [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: poszi</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/4155/comment-page-1#comment-11837</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 02:01:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4155#comment-11837</guid>
		<description>Jeszcze jedna tabela do analizy:
&quot;&lt;a href=&quot;http://www.bea.gov/national/nipaweb/TableView.asp?SelectedTable=75&amp;ViewSeries=NO&amp;Java=no&amp;Request3Place=N&amp;3Place=N&amp;FromView=YES&amp;Freq=Year&amp;FirstYear=1995&amp;LastYear=2008&amp;3Place=N&amp;AllYearsChk=YES&amp;Update=Update&amp;JavaBox=no#Mid&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;National Income and Product Accounts Table - Table 2.5.6 Real Personal Consumption Expenditures by Function, Chained Dollars&lt;/a&gt;&quot;

Wydatki w cenach stałych na poszczególne kategorie. I wydatki na &quot;Video and audio equipment, computers, and related services&quot; wzrosły między 1995 a 2007 rokiem o 450% i to jest chyba rekord we wszystkich kategoriach (oczywiście spadły ceny, więc wydatki nominalne wzrosły mniej). Wydatki na samochody wzrosły bardziej niż średnia. Chyba w tym stereotypie jednak coś jest.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze jedna tabela do analizy:<br />
&#8220;<a href="http://www.bea.gov/national/nipaweb/TableView.asp?SelectedTable=75&#038;ViewSeries=NO&#038;Java=no&#038;Request3Place=N&#038;3Place=N&#038;FromView=YES&#038;Freq=Year&#038;FirstYear=1995&#038;LastYear=2008&#038;3Place=N&#038;AllYearsChk=YES&#038;Update=Update&#038;JavaBox=no#Mid" rel="nofollow">National Income and Product Accounts Table &#8211; Table 2.5.6 Real Personal Consumption Expenditures by Function, Chained Dollars</a>&#8221;</p>
<p>Wydatki w cenach stałych na poszczególne kategorie. I wydatki na &#8220;Video and audio equipment, computers, and related services&#8221; wzrosły między 1995 a 2007 rokiem o 450% i to jest chyba rekord we wszystkich kategoriach (oczywiście spadły ceny, więc wydatki nominalne wzrosły mniej). Wydatki na samochody wzrosły bardziej niż średnia. Chyba w tym stereotypie jednak coś jest.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: poszi</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/4155/comment-page-1#comment-11836</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 01:37:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4155#comment-11836</guid>
		<description>@trystero,

W Australii nie byłem, ale Kanada to cień USA pod względem gigantomanii (aczkolwiek pewien wpływ widać). 

Co do zdrowia, zgoda i to jest wkład, który bardzo mocno wzrósł, ale edukacja to drobiazg. Zerknij sam na tabele BEA:
&quot;&lt;a href=&quot;http://www.bea.gov/national/nipaweb/TableView.asp?SelectedTable=74&amp;Freq=Year&amp;FirstYear=2007&amp;LastYear=2008&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;National Income and Product Accounts Table - Table 2.5.5 Personal Consumption Expenditures by Function&lt;/a&gt;&quot;

Na szkolnioctwo wyższe wydawali mniej niż na &quot;social services and religious activities&quot; i nieco tylko więcej niż na napoje alkoholowe. Cała edukacja (włącznie z książkami i edukacją na poziomach niższych niż wyższym) to sporo mniej niż &quot;Video and audio equipment, computers, and related services&quot;. 

Poza tym co powiesz o osobie, która przy rosnących wydatkach na &quot;nie zbytki&quot;, powiększą też wydatki na zbytki poprzez zadłużanie się? Czy jak zbankrutuje, to powiesz, że no cóż, to wszystko przez rachunki za lekarza i edukację (na które spokojnie ich było stać), czy jednak stwierdzisz, że zbankrutowali przez zbytki? Ja myślę, że raczej to drugie. 

Jeszcze raz napiszę. Amerykanie konsumpyjnie szaleli w każdej kategorii, a nie tylko &quot;z potrzebami z wyższej półki&quot;. Faktem jest jednak, że wydatki na zdrowie i ich gwałtowny wzrost były i są problemem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@trystero,</p>
<p>W Australii nie byłem, ale Kanada to cień USA pod względem gigantomanii (aczkolwiek pewien wpływ widać). </p>
<p>Co do zdrowia, zgoda i to jest wkład, który bardzo mocno wzrósł, ale edukacja to drobiazg. Zerknij sam na tabele BEA:<br />
&#8220;<a href="http://www.bea.gov/national/nipaweb/TableView.asp?SelectedTable=74&#038;Freq=Year&#038;FirstYear=2007&#038;LastYear=2008" rel="nofollow">National Income and Product Accounts Table &#8211; Table 2.5.5 Personal Consumption Expenditures by Function</a>&#8221;</p>
<p>Na szkolnioctwo wyższe wydawali mniej niż na &#8220;social services and religious activities&#8221; i nieco tylko więcej niż na napoje alkoholowe. Cała edukacja (włącznie z książkami i edukacją na poziomach niższych niż wyższym) to sporo mniej niż &#8220;Video and audio equipment, computers, and related services&#8221;. </p>
<p>Poza tym co powiesz o osobie, która przy rosnących wydatkach na &#8220;nie zbytki&#8221;, powiększą też wydatki na zbytki poprzez zadłużanie się? Czy jak zbankrutuje, to powiesz, że no cóż, to wszystko przez rachunki za lekarza i edukację (na które spokojnie ich było stać), czy jednak stwierdzisz, że zbankrutowali przez zbytki? Ja myślę, że raczej to drugie. </p>
<p>Jeszcze raz napiszę. Amerykanie konsumpyjnie szaleli w każdej kategorii, a nie tylko &#8220;z potrzebami z wyższej półki&#8221;. Faktem jest jednak, że wydatki na zdrowie i ich gwałtowny wzrost były i są problemem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Trystero</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/4155/comment-page-1#comment-11832</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 21:20:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4155#comment-11832</guid>
		<description>@ poszi

Znaczenie jednak ma na co zetna wydatki. Wynika to z faktu, ze w pewnych dziedzinach uncle Obama przybedzie z pomoca a w pewnych nie. Choc to wszystko stoi na glowie gdy uncle Obama pomaga nie scinac wydatkow na samochody i domy (tam sa potezne rabaty podatkowe dla first time buyers) a nie moze przeforsowac pomocy w dziedzinie ochrony zdrowia.

Bylem w USA. Jako czlowieka skromnego i sympatyzujacego z minimalizmem ta gigantomania mnie odrzucala. Musze zaakceptowac wyjasnienia, ze to sposob Amerykanow na radzenie sobie z wielkoscia kraju. Wielce pomocny bylby wyjazd do Kanady czy Australii.

Jeszcze raz podkreslam, jestem ostatnia osoba, ktora napisze, ze Amerykanie nie zyli ponad stan. Zyli. Konsumowali na kredyt. Ale kluczowe pozycje w ich wydatkach to nie produkty RTV czy samochody tylko rzeczy z wyzszej polki potrzeb: edukacja i zdrowie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ poszi</p>
<p>Znaczenie jednak ma na co zetna wydatki. Wynika to z faktu, ze w pewnych dziedzinach uncle Obama przybedzie z pomoca a w pewnych nie. Choc to wszystko stoi na glowie gdy uncle Obama pomaga nie scinac wydatkow na samochody i domy (tam sa potezne rabaty podatkowe dla first time buyers) a nie moze przeforsowac pomocy w dziedzinie ochrony zdrowia.</p>
<p>Bylem w USA. Jako czlowieka skromnego i sympatyzujacego z minimalizmem ta gigantomania mnie odrzucala. Musze zaakceptowac wyjasnienia, ze to sposob Amerykanow na radzenie sobie z wielkoscia kraju. Wielce pomocny bylby wyjazd do Kanady czy Australii.</p>
<p>Jeszcze raz podkreslam, jestem ostatnia osoba, ktora napisze, ze Amerykanie nie zyli ponad stan. Zyli. Konsumowali na kredyt. Ale kluczowe pozycje w ich wydatkach to nie produkty RTV czy samochody tylko rzeczy z wyzszej polki potrzeb: edukacja i zdrowie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kunta-kinte</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/4155/comment-page-1#comment-11825</link>
		<dc:creator>kunta-kinte</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 20:40:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=4155#comment-11825</guid>
		<description>Ale dlaczego nikt nie powie że nie kompsumpcja ma znaczenie a komsumpcja na kredyt?Ten kryzys to jedynie skutek wszechobecności kredytu ,i to nie w Stanach a na świecie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale dlaczego nikt nie powie że nie kompsumpcja ma znaczenie a komsumpcja na kredyt?Ten kryzys to jedynie skutek wszechobecności kredytu ,i to nie w Stanach a na świecie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
