W mojej klasyfikacji pasożytów wyróżnia się dwa główne rodzaje: rozumne i autodestrukcyjne. Rozumne pasożyty (tasiemiec) żerują sobie na organizmie, czasem nawet bez jego wiedzy, nie przesadzają z pasożytnictwem bo wiedzą, że śmierć nosiciela oznaczać będzie także ich zagładę. Autodestrukcyjne pasożyty (nowotwory) wbrew logice wysysają całą energię z organizmu nosiciela aż ten umiera, a z nim pasożyty.
Pytanie brzmi: co sądzić o działaniu związków zawodowych, które domagają się podwyżek dla pracowników w firmie, której prezes zapewnia, że firma pracuje na granicy rentowności operacyjnej. Co więcej, średnia płaca w tej firmie o kilkaset procent przekracza średnie zarobki w kraju.
Rynkowa wartość KGHM spadła od początku roku o prawie 80%, z 21 mld złotych do 4.4 mld, firma ma przed sobą co najmniej kilkunastomiesięczny okres niesprzyjających warunków makroekonomicznych a związki zawodowe nawet nie chcą słyszeć o porzuceniu swoich absurdalnych roszczeń i zdecydowały się przeprowadzić strajk ostrzegawczy, który kosztować będzie KGHM kilkadziesiąt milionów złotych.
Przy aktualnej cenie miedzi na poziomie 3 960 dolarów i kursie dolara na poziomie 2.97 ( o godzinie 17 08 – to się szybko dziś zmienia) rentowność operacyjna KGHM, przy utrzymaniu kosztów wydobycia miedzi z II kwartału na poziomie 12 300 złotych, wyniesie -4%. Ze względu na fakt, że świat wkracza w poważne, być może kilkuletnie spowolnienie gospodarcze, które determinować będzie niskie ceny miedzi KGHM powinien natychmiast przeprowadzić restrukturyzację kosztową, zredukować zatrudnienie i obniżyć pensje.
W każdym cywilizowanym kraju, związki zawodowe, mając do wyboru upadłość, poważne problemy finansowe firmy albo rezygnacje z części wywalczonych w czasie dobrej koniunktury przywilejów bez wahania wybrałyby to drugie. Dlaczego w KGHM jest inaczej? Być może dlatego, że szefem potężnego związku zawodowego jest w tej firmie polityk, posel, postkomunistycznej partii, opozycyjnej do rządu. Innym powodem może być przekonanie związkowców, że nawet jeśli doprowadzą swoja firmę na krawędź upadłości to i tak otrzymają bezwarunkową pomoc od Państwa a żaden program naprawczy nie zabierze raz wywalczonych przywilejów.
To patologia, za ktora zaplaca podatnicy.
Related posts:









