Nie rozumiem dlaczego ta informacja nie dociera do opinii publicznej. Rosyjski budżet jest zbalansowany przy cenie ropy na poziomie 70$ za baryłkę. Poniżej tego poziomu rosyjski rząd będzie zmagał się z deficytem budżetowym lub będzie zmuszony obciąć wydatki.
W czerwcu 2008 roku napisałem: Wzrost PKB Rosji, wspomagany gigantycznymi zwyżkami cen ropy naftowej, gazu i metali, których eksport stanowi dużą część rosyjskiego PKB, nie różni się od wzrostu PKB w krajach, które nie mogą korzystać z surowcowej hossy – na przykład Turcji czy Ukrainy. Rozwój rosyjskiej gospodarki przebiega znacznie poniżej potencjalnego tempa rozwoju na poziomie 14%. Rozwój biurokracji, korupcja, nacjonalizm ekonomiczny w sektorze surowcowym oraz skutki choroby holenderskiej sprawiają, że sektor energetyczny jest jakby kroplówką podtrzymująca rosyjskie aspiracje do odgrywania roli globalnego mocarstwa. Małe i średnie przedsiębiorstwa, które stanowią silnik napędowy rozwiniętych gospodarek, wytwarzają zaledwie 15% rosyjskiego PKB i udział ten maleje. Mimo podjęcia pewnych racjonalnych działań, jak stworzenie funduszu stabilizacyjnego z kapitałem 150 miliardów dolarów inwestującego zyski z eksportu ropy, czerpiąca niemal połowę wpływów budżetowych ze sprzedaży surowców energetycznych, Rosja wydaje się bardziej narażona na ewentualne załamania na rynku surowców energetycznych niż inni ich producenci.
Wtedy, w czerwcu 2008 roku, ropa naftowa kosztowała około 140 dolarów za baryłkę. Spadek cen ropy naftowej pokazał jak bardzo słaba strukturalnie jest rosyjska gospodarka. Słabość gospodarczą Rosji z jednej strony pokazuje rosyjski rynek akcyjny, który od czerwca 2008 spada zachowuje się zdecydowanie słabiej niż inne rynki krajów wschodzących. Strukturalne problemy gospodarki rosyjskiej najlepiej jednak widać na rynku obligacji rządowych.
Wykres poniżej przedstawia cenę CDS (czyli credit default swap) na 5 letnie obligacje trzech krajów BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), to jest Brazylii, Rosji i Chin. Wyraźnie z niego wynika, że koszt ubezpieczenia obligacji rządowych tych krajów gwałtownie wzrósł w ostatnim czasie co oznacza, że wzrosły obawy o kondycję finansową tych krajów.
Tym na co warto zwrócić uwagę jest różnica (spread) pomiędzy CDS na obligacje brazylijskie i rosyjskie. Obydwa kraje, są znaczącymi graczami na rynku surowców naturalnych i czerpią dużą część swoich dochodów z eksportu tych towarów. Stąd gwałtowny wzrost ceny CDS na rosyjskie papiery musi budzić uwagę. Moim zdaniem sugeruje on, że gospodarka rosyjska jest dużo gorzej przygotowana do globalnego spowolnienia gospodarczego.
Related posts:









