W mijającym tygodniu opublikowano dane na temat zmiany amerykańskiego PKB. Zgodnie z oczekiwaniami amerykańska gospodarka skurczyła się w III kwartale. Spadek PKB okazał się jednak mniejszy od prognoz i wyniósł -0.3% przy prognozowanym -0.5%. Na przyswojeniu tej informacji poprzestało 99% inwestorów i dziennikarzy.

Tymczasem, analiza raportu o zmianie PKB prowadzi do fascynujących wniosków. Najpierw odrobina teorii: PKB można rozbić na kilka kluczowych kategorii, to jest: konsumpcję indywidualną, inwestycje, zapasy, export-import i wydatki rządowe. Inwestycje można dodatkowo podzielić na te związane z rynkiem mieszkaniowym i inne.

Za Econbrowser

Za Econbrowser

Najważniejsze znaczenie ma konsumpcja indywidualna, która w USA stanowi około 70% PKB. Zgodnie z tym co pisałem wcześniej na blogu, spadła ona zdecydowanie w III kwartale i przesądziła o negatywnej zmianie PKB. Spadek o -3.1% przyczynił się do spadku PKB o około -2.25%. Spadek konsumpcji dotyczył zarówno dóbr trwałych jak i szybko zużywających się.  Wzrost, choć mniejszy niż w poprzednich kwartałach, zanotowano jedynie w usługach.

Negatywnie na zmianę PKB wpływały zmiany w wydatkach inwestycyjnych. Spadek inwestycji w sektorze mieszkaniowym odjął -0.7% z PKB w II kwartale. Inwestycje komercyjne także spadły. Dlaczego zatem zmiana PKB wyniosła tylko -0.3%?

Złożyły się na to wzrost zapasów, wzrost eksportu, spadek importu i wzrost wydatków rządowych. Wzrost exportu możliwy był w III kwartale dzięki dwóm czynnikom: taniemu dolarowi i faktowi, że gospodarcze spowolnienie nie objęło swoim zasięgiem całego globu. Od IV kwartału oba te czynniki oddziałują na niekorzyść amerykańskiego eksportu. Spadek importu to najwyraźniej pochodna spadku cen surowców naturalnych i taniego dolara. Co ciekawe, tak jak droga ropa była najważniejszym czynnikiem wpływającym na niską wartość deflatora PKB (zwiększała import, zmniejszała PKB) tak teraz to oddziaływanie ropy na deflator należy do przeszłości.

Tym co najbardziej zaskakuje w raporcie o zmianie PKB są wydatki rządowe. Dodały one do PKB 1.15%. Wydatki te można podzielić na trzy kategorie: wydatki lokalne i stanowe, nie militarne wydatki federalne i wydatki na cele wojskowe. A teraz gwóźdź programu: wydatki na cele obronne wzrosły w III kwartale o 18.1% i dodały do PKB 0.86%. Wydatki rządowe, jako całość, wzrosły o 13.8%. Jeśli ktoś zastanawia się dlaczego raport o PKB był lepszy od prognoz to właśnie znalazł odpowiedź.

Za Econbrowser

Za Econbrowser

Mamy więc gospodarkę, w której spada kluczowa dla niej konsumpcja indywidualna, w której występuje spadek wydatków inwestycyjnych a wskaźnik PKB podnoszony jest przez pozytywne zmiany w bilansie handlu zagranicznego oraz znaczący wzrost wydatków rządowych. Spadek wskaźników zaufania konsumentów, kryzys kredytowy, spadki cen domów i akcji nie sugerują odbicia w konsumpcji indywidualnej. Zmiany makroekonomiczne, wzrost wartości dolara i spowolnienie gospodarcze na świecie, nie będzie sprzyjać wzrostowi eksportu. Wydatki na zbrojenia nie należą do grupy wydatków skutecznie stymulujących gospodarkę w trwały sposób. Więcej: tutaj. Dane o PKB: tu.

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. Amerykański PKB: diabeł tkwi w szczegółach
  2. Więdnące zielone gałązki: amerykański rynek pracy
  3. Głębsze spojrzenie na amerykański rynek pracy
  4. Ile amerykański rząd płaci za pożyczenie pieniędzy na 3 miesiące?
  5. Całkowity koszt pomocy dla Wall Street – jako %PKB
  6. Spokojnie! To tylko poważna, długotrwała recesja
  7. Zgon amerykańskiego konsumenta