Jestem zadeklarowanym przeciwnikiem podatku od zysków kapitałowych, który uważam za haracz nakładany przez państwa na uczciwych i pracowitych ludzi, gotowych odkładać konsumpcję w imię poprawienia swojego statutu materialnego. Najłatwiej zilustrować to przykładem dwóch ludzi: Piotra i Pawła. Obaj zarabiają po 5 tysięcy miesięcznie. Po opłaceniu wszystkich wydatków zostaje im po tysiąc złotych. Piotrek wydaje te pieniądze na imprezy. Paweł inwestuje je na giełdzie, poświęca swój czas by je pomnożyć. Pieniądze Pawła wspierają innowacyjną przedsiębiorczość. Którego z tych dwóch ludzi państwo ‘ukarze’ nakładając na niego podatek? Pawła. A dlaczego? Bo może – to jedyna odpowiedź jaka mi przychodzi do głowy.
Oczywiście byłbym bardzo zadowolony gdyby podatek Belki (tak go będę nazywać) został zupełnie zniesiony. Niestety, wydaje się to bardzo trudne ze względów politycznych. Taka decyzja zostałaby nagłośniono przez socjalizujące partie polityczne jako ruch sprzyjający bogatym.
Dlatego z umiarkowanym optymizmem przyjąłem wiadomość, że PO rozważa (to słowo klucz, PO rozważała wiele mądrych rzeczy i niewiele z tego wyszło) pomysł by zysk z inwestycji kapitałowych nie był odprowadzany do budżetu (i nie znikał w baku rządowych samolotów latających co tydzień z Warszawy do Jastarni) lecz na indywidualne konta emerytalne – IKE. IKE to trzeci filar, pieniądze zgromadzone na tych kontach są własnością przyszłych emerytów, państwo nie może ich zabrać. Co więcej, na IKE można inwestować samodzielnie, omijając nie tylko prowizje dla wykształconych nieudaczników ale samych nieudaczników notujących w tym roku straty rzędu 50%-70% w zarządzanych przez siebie funduszach.
Wreszcie, zdradzę tę tajemnicę, jestem umiarkowanym zwolennikiem idei ‘nudge‘. Jestem przeciwny interwencjonizmowi rządu i temu by państwo dyktowało jakie decyzje ekonomiczne obywatele mają podejmować. Nie mam jednak nic przeciwko temu, by za pomocą odpowiednich praw państwo stymulowało ludzi do podejmowania pożytecznych działań.
Jednym z najpożyteczniejszych działań jakie gospodarująca jednostka może podjąć jest oszczędzanie. Nie wymyślono lepszego modelu wzrostu gospodarczego niż ten oparty na wysokiej stopie oszczędności ludności, wysokim poziomie inwestycji finansowanych z wewnętrznych oszczędności i niskim zadłużeniu zagranicznym. Z zazdrością patrzę na wskaźniki oszczędności na poziomie 40% w wielu krajach azjatyckich. Pomysł z kierowaniem zysków z inwestycji kapitałowych na konta emerytalne służy zwiększeniu oszczędności. Dlatego mi się podoba.
Related posts:







