Wielki Exxonie, wszechwiercący i wydobywający ropę w najdalszych zakątkach globu, racz błogosławić iracką awanturę, Chevronie ropodajny, wesprzyj nas w świętym dziele mordowania Irakijczyków, Afgańczyków i wszystkich terrorystów nie cieszących się ze stacjonowania US Marines na ich ziemi ojczystej, daj nam pola naftowe Basry i Kurdystanu a jeśli taka będzie twoja wola także ropodajne okolice Morza Kaspijskiego, Conoco rafinujący, pobłogosław nasze rurociągi i stacje benzynowe, spraw by strumień ropy, którą wlewamy do naszych paliwożernych samochodów nigdy nie wysechł. Kto wie, być może tak właśnie rozpoczynają się kolacje u kandydatki na wiceprezydenta najpotężniejszego kraju na świecie?

Pisałem już, że nie obawiam się fundamentalistów religijnych, którzy posługują się prymitywnym terroryzmem w celu realizacji swoich celów. Tym co mnie martwi, jest możliwość, że władzę nad największym arsenałem nuklearnym na świecie zdobędą inni religijni zeloci.

To co kandydatka na wiceprezydenta USA powiedziała zaledwie 2 miesiące temu w czasie wykładu, który wygłosiła w Kościele Zboru Bożego w Wasilla na Alasce może wzbudzić przerażenie. Dostęp do nuklearnej walizki może otrzymać ograniczona intelektualnie dewotka. Sara Palin tak widzi operację amerykańskich wojsk w Iraku: Módlmy się za naszych żołnierzy, którzy starają się czynić to co słuszne. Módlmy się także za nasz kraj, za naszych przywódców, naszych narodowych przywódców, którzy wysyłają ich (personel militarny – T.) by wykonali zadanie zlecone przez Boga. To jest właśnie to o co mamy się modlić – o to by istniał plan i by był to plan dany przez Boga. To nie jedyna rzecz o jaką Sara Palin się modli i chce by inni się modlili. Zdaniem kandydatki na wiceprezydenta USA, Bóg jest żywo zainteresowany budową rurociągu na Alasce. Nie wierzycie?

Myślę, że wola boża wypełni się w zjednoczeniu ludzi i korporacji wokół idei wybudowania rurociągu. Więc módlcie się o to… Ja mogę wykonać swoje zadanie eksploatacji zasobów naturalnych. Ale wszystko to nie przyniesie żadnych korzyści jeśli serca mieszkańców Alaski nie będą zjednoczone z Bogiem. Jeśli Sarah Palin zostanie wybrana, będzie kolejnym przedstawicielem najwyższych władz w USA publicznie głoszącym pogląd, że inwazja na Irak była realizacją bożego planu i cieszy się bożym wsparciem. Video z przemówienia Palin można znaleźć tutaj.

W przypadku Sary Palin możemy chyba mówić o efektach dwudziestoletniego prania mózgu jakiemu została poddana w zielonoświątkowym Kościele Zboru Bożego, do którego należała. Zielonoświątkowcy wierzą w mówienie językami, w cudowne uzdrawianie i literalny koniec świata. Oczywiście medialna machina propagandowa neo-oszołomów nie wspomniała o dwudziestoletniej przygodzie Pani Palin z zielonoświątkowcami. Po prostu nazywa kandydatkę na wiceprezydenta głęboko religijną osobą.

Prawdą jest też, że Pani Palin nie jest już członkiem Kościoła Zboru Bożego, choć regularnie z nim bywa i wygłasza w nim wykłady. Obecnie, Sara Palin należy do Kościoła Biblijnego w Wasilla. 17 sierpnia 2008 roku, mówcą na niedzielnym spotkaniu kongregacji Pani Palin był David Brickner, założyciel Jews for Jesus, który przekonywał zebranych, w tym kandydatkę na urząd wiceprezydenta USA, że zamachy bombowe w Izraelu są karą bożą za to, że Żydzi odrzucili Chrystianizm. Oczywiście, Fox News nie oskarżył Pani Palin o antysemityzm.

Niezwykle interesująca wyglądają też działania Pani Palin jako gubernatora Alaski w kontekście konserwatyzmu fiskalnego, który ma być znakiem rozpoznawczym administracji McCaina (co brzmi wyjątkowo groteskowo gdy odchodzący Bush zostawia jeden z największych deficytów budżetowych z historii USA). Otóż, Alaska zajmuje pierwsze miejsce w rankingu federalnych wydatków na jednego mieszkańca, które wynoszą na Alasce około 14 000 dolarów. Co ciekawe, rezydenci Alaski płacą zaledwie około 5 500 dolarów podatków federalnych (18 miejsce). Cóż, wygląda na to, że polityka Palin polega na ssaniu federalnych funduszy z Waszyngtonu do upadłego.

Alaska zajmuje pierwsze miejsce wśród stanów o największym obciążeniu podatkami oraz pierwsze pod względem wydatków na jednego mieszkańca. W pewnym sensie to najbardziej socjalistyczny ze wszystkich stanów USA. Ta statystyka jest zaburzona oczywiście dochodami z podatków za eksploatacje ropy. Alaska ‘odbiera’ w podatkach około ¾ wartości baryłki ropy. Gubernator Palin przeprowadziła inicjatywę ustawodawczą, która pozwoliła stanowi partycypować w wysokich cenach ropy naftowej implementując w gruncie rzeczy ‘windfall- profits tax’. To ten sam podatek, który McCain tak głośno krytykuje gdy wspomina o nim Obama w odniesieniu do całego kraju.

Oto portret kandydatki na wiceprezydenta USA i uosobienia republikańskich cnót

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

No related posts.