Amerykańskie Centrum Prewencji i Kontroli Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) opublikowało raport dotyczący nowych zakażeń wirusem HIV w 2006 roku w USA, z którego wynika, że 81% zakażeń wśród białych mężczyzn powstało wskutek kontaktów homoseksualnych. Te dane szokują. Nawet jeśli homoseksualiści stanowią aż 10% społeczeństwa (co jest wątpliwe a odsetek homoseksualistów bliższy jest zapewne dolnej granicy widełek 2-10%) to fakt, że stanowią 80% nowych ofiar wirusa HIV musi przerażać. Opublikowane dane wskazują, że statystycznie, wśród białych homoseksualistów jest od 40 do 200 razy więcej nowych nosicieli HIV niż wśród białych heteroseksualistów.
Warto przy tym zaznaczyć, że mówimy o USA – kraju, w którym od kilkunastu lat prowadzi się gigantyczną kampanię uświadamiającą zagrożenia związane z HIV. Kampanię, dla której homoseksualiści są jedną z najważniejszych grup docelowych. Mimo tego, kontakty homoseksualne odpowiadają za 4/5 nowych zakażeń HIV wśród białych mężczyzn.
Dane CDC podzielone są według kryterium płci i rasy a obraz jaki się w nich wyłania jest jednym z najbardziej niepoprawnych politycznie jakie widziałem w życiu. Wśród białych mężczyzn 81% nowych przypadków HIV spowodowane jest przez kontakty homoseksualne (MSM), 6% przez dożylne zażywanie narkotyków (IDU), 6% przez MSM lub IDU a 6% przez ryzykowne kontakty heteroseksualne (HRH). Dla Latynosów stosunek ten wygląda tak: 72% MSM, 10% IDU, 5% MSM/IDU, 13% HRH; dla czarnych: 63% MSM, 12% IDU, 4% MSM/IDU, 20% HRH; dla wszystkich mężczyzn: 72% MSM, 9% IDU, 5% MSM/IDU, 13% HRH.
Wśród kobiet, za 80% nowych przypadków HIV odpowiedzialne są ryzykowane stosunki heteroseksualne a za 20% dożylne używanie narkotyków. Wśród wszystkich zarażonych kobiety stanowią 27% a mężczyźni 73%. Dane statystyczne dotyczące nowych zarażeń wirusem HIV z uwzględnieniem kryterium rasowego także nie są poprawne politycznie. Odsetek nowych zarażeń wirusem na 100 000 mieszkańców wynosi 35 dla mężczyzn i 12 dla kobiet w tym, 20 dla białych mężczyzn, 43 dla mężczyzn pochodzenia latynoskiego i 115 dla czarnych mężczyzn. Dysproporcje pomiędzy rasami w odsetku nowych zarażeń na 100 000 mieszkańców są jeszcze większe dla kobiet i wynoszą 3.8 dla białych kobiet, 14.4 dla kobiet pochodzenia latynoskiego i 55.7 dla czarnych kobiet.
Korzystając z tabeli opublikowanej na stronach CDC, na szybko policzyłem, że jeśli odsetek homoseksualistów w społeczeństwie wynosi 2% to 1 na 18 czarnych homoseksualistów w wieku od 30 do 39 lat zaraził się w 2006 roku wirusem HIV. Korzystając z tych samych danych można obliczyć, że 1 na 58 białych homoseksualistów w wieku od 30 do 39 lat zaraził się wirusem HIV w 2006 roku. Wydaje się, że gdzieś popełniłem błąd ponieważ te statystyki są nieprawdopodobnie wysokie. (odsetek zarażeń na 100 000 dla grupy wiekowej pomnożyłem przez procent zarażeń MSM jako procent wszystkich zarażeń a potem użyłem ten wynik jako dzielnika dla 2000 czyli 2% ze 100 000, gdzie popełniłem błąd?)
Oczywiście dane te dotyczą USA i możemy się spodziewać, że w Polsce jest dużo gorzej. Zadają jednak kłam propagandzie przekonywującej społeczeństwo, że problem HIV/AIDS w środowiskach homoseksualnych jest wyolbrzymiany przez homofobów. Ten problem istnieje i zbiera tragiczne żniwo. Nie odpowiada za niego homofobia. Z ekonomicznego punktu widzenia istnieje duzo wieksza potrzeba organizowania marszów nie-tolerancji dla HIV niz marszów tolerancji dla homoseksualistów. HIV zabija, w przeciwienstwie do homofobii.
Artykul o raporcie znalazlem na Bloombergu.
Cały raport jest tu. Jego omówienie na Bloombergu tu.
Related posts:







