Czy można zbankrutować z powodu zawarcia walutowych opcji zabezpieczających? Cóż, w normalnych warunkach biznesowych prawdopodobieństwo bankructwa z powodu kupna walutowych opcji zabezpieczających zmierza do zera. Nie ma jednak takiej sprawy, której niekompetentni dyrektorzy finansowi nie potrafiliby zepsuć.

W jaki sposób eksporter może się zabezpieczyć przed osłabieniem złotego? Najprostszym sposobem (poza hedgem naturalnym – importowaniem materiałów w euro w przypadku firmy produkcyjnej) jest kupno opcji put na euro. Opcja put pozawala na sprzedaż określonej ilości euro po określonej cenie. Jeśli kurs złotego się osłabi, eksporter będzie mógł zainkasowane z zagranicznej sprzedaży euro zamienić na złote po cenie wyższej niż rynkowa. Będzie zabezpieczony.

Co zrobili dyrektorzy finansowi w wielu polskich firmach? Według Parkietu polskie spółki chcąc zaoszczędzić na koszcie opcji put wystawiały bankom opcje call o wartości wielokrotnie przekraczającej wartość opcji put (tu mała uwaga: kupując opcję nie ponosimy żadnego ryzyka, stracić możemy to co zapłaciliśmy za opcję, jeśli pomylimy się w ocenie rynku po prostu nie realizujemy opcji. Jeśli wystawiamy opcję to bierzemy na siebie ryzyko pokrycia różnicy pomiędzy ceną rynkową a ceną wykonania opcji w przyszłości. Za wzięcie na siebie tego ryzyka pobieramy opłatę), czyli zobowiązanie do zakupy określonej ilości euro po określonej cenie.

Jak to wyglądało? Kilka miesięcy temu kurs euro wynosił 3.4 zł. Eksporter, o rocznym eksporcie o wartości 10 mln euro, kupował opcje put z ceną wykonania powyżej 3.4 złotego o łącznej wartości 10 mln euro. Im wyższa od ceny rynkowej była cena wykonania opcji tym droższa była opcja. Dzięki opcjom walutowym eksporter poprawiał swoje wyniki finansowe gdy polska waluta umacniała się do 3.2 za euro. Koszty tych opcji uniemożliwiłyby jednak poprawę tych wyników. Dlatego eksporter wystawiał opcję call na 100 mln euro z ceną wykonania 3.7 złotych dla banku. Złoty miał się przecież umacniać, a program motywacyjny wymuszał odpowiedni poziom zysku netto.

Problem pojawił się gdy euro zbliżyło się do 4 złotych. Bank zdecydował się zrealizować swoje opcje i zażądał od eksportera dostarczenia 100 mln euro po 3.7 złotych. Oczywiście eksporter nie mógł tego zrobić dlatego bank zrywał umowę o zabezpieczeniu opcjami i żądał zwrotu różnicy pomiędzy ceną rynkową euro a ceną wykonania opcji (100 mln x 0.3 = 30 mln). Eksporter pozostał bez zabezpieczenia i z 30 mln zobowiązań.

Za akcje.net

Za akcje.net

Powstaje zasadnicze pytanie: czy transakcja kupna opcji put i wystawienia wielokrotnie więcej wartych opcji call ma coś wspólnego z zabezpieczeniem? To czysto spekulacyjna strategia. Wystawiane opcje call były zdecydowanie, jak na rynek walutowy, out of money. Być może dlatego dyrektorzy finansowi przekonani byli o bezpieczeństwie tej transakcji. Średnio doświadczony trader wie, że problem z wystawianiem opcji out of money polega na tym, że strategia taka świetnie działa 400 razy, pozwalając zarabiać niewielkie sumy pieniędzy do czasu, aż 401 razem rynek rusza gwałtownie w naszą stronę i wystawione opcje zerują depozyt, jeśli nie zdążyliśmy się przed takim ruchem zabezpieczyć.

Ciech, firma chemiczna, w samym tylko III kwartale poniosła 38 mln strat na opcjach walutowych i poinformowała, że będzie rozliczała opcje aż do 2010 roku. Inny giełdowy eksporter, producent mebli Paged, stracił 6 mln w III kwartale na opcjach walutowych. Nie ma informacji potwierdzających informacje, że opisana wyżej praktyka przyczyniła się do strat w tych firmach przypuszczam jednak, że jeśli firmy te nie raportowały wcześniej zysku z wyceny opcji walutowych, to ewentualna strata w kwartale osłabiającego się złotego musiała wynikać właśnie z wyceny opcji call. Mylę się?

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. Wyopcjowani – jest kolejna ofiara. Czyżby ktoś wiedział wcześniej?
  2. Wyopcjowani: następny trafiony. Początek serii?
  3. Wyjaśniam cyrk wokół opcji walutowych
  4. Czy Solorz naprawdę uniknął opcyjnej wpadki?
  5. Wieści z wojny ziemniaczano – waniliowej
  6. Maciej Duda nadal kłamie, a KNF wciąż kluczy
  7. Kompletny brak poczucia odpowiedzialności