Natknąłem się na kolejny wykres, który świetnie pokazuje co stało się z sektorem finansowym w ostatnich latach. Na wykresie pokazano jaką część zagregowanych zysków amerykańskich przedsiębiorstw wytworzył sektor produkcyjny (przemysłowy), a jaką sektor finansowy w ostatnich 60 latach. W tym miejscu warto może przypomnieć wypowiedź jednego z członków Kongresu, który przemawiając na rzecz publicznej pomocy dla GM powiedział: Przecież nie możemy być gospodarką, która nic nie produkuje. Spadek udziału sektora przemysłowego w zyskach przedsiębiorstw w USA jest zrozumiały w kontekście jakościowego skoku z gospodarki produkcyjnej do usługowej, jaki dokonał się w rozwiniętych krajach w drugiej połowie XIX wieku. Dziś wiemy już jednak, że wzrost udziału zysków sektora finansowego w zyskach amerykańskich firm ogółem z 20% na początku lat 90′ ubiegłego wieku do 45% w 2005-2006 roku był irracjonalny. Obecny kryzys finansowy przywraca równowagę w gospodarce globalnej.
Długoterminowym, pozytywnym skutkiem obecnego kryzysu może być odwrócenie negatywnych trendów w szkolnictwie wyższym. Wysokie zarobki w sektorze finansowym sprawiały, że sektor ten przyciągał najzdolniejsze jednostki, które nie trafiały do innych sektorów gospodarki, w których ich inteligencja i zdolności mogłyby przyczynić się do osiągnięcia realnego wzrostu gospodarczego poprzez rozwój technologiczny. O ile w połowie lat osiemdziesiątych w USA na studia wyższe (post graduates, czyli magisterskie i doktoranckie) w dziedzinie finansów i inżynierii decydowała się podobna liczba młodych ludzi, to współcześnie na studia w dziedzinie finansów decyduje się o około 40% więcej studentów niż na studia inżynierskie. Trend ten wyraźnie widać na poniższym wykresie.
Trwający kryzys finansowy może odwrócić te proporcje z korzyścią dla globalnej gospodarki.
Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:
- Skutki załamania się systemu finansowego na Islandii
- Dwa fundamenty systemu finansowego
- O kryzysie finansowym z innego punktu widzenia
- Z daleka od sektora motoryzacyjnego
- Sceny z amerykańskiego sektora bankowego
- Płace na Wall Street – kolejna bańka spekulacyjna?
- Czy rynek lubi dobre raporty z rynku pracy?

