<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Przerost sektora finansowego i dobre strony załamania</title>
	<atom:link href="http://www.trystero.pl/archives/699/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.trystero.pl/archives/699</link>
	<description>Niezależny Blog Finansowy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 22:30:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: big papa</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/699#comment-688</link>
		<dc:creator>big papa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Nov 2008 07:39:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=699#comment-688</guid>
		<description>@Trystero
Masz rację, ale dociekliwość kazałaby sprawdzić jaki jest dług netto, ale to jest chyba ponad siły pojedynczego człowieka. Może się to okazać dalekie od zbilansowania.

 Właśnie zwróciłem uwagę na to, że kilkaset lat temu nastąpiła gwałtowna eksplozja rozwoju gospodarczego w krajach w których powstał rynek &quot;abstrakcyjnego&quot; pieniądza. Słusznie zauważył Rondo9, że paliwem mogła być rozbudzona chciwość.
 Swoją drogą równocześnie zaczął się upadek Polski, jakby nie było potęgi w tamtych czasach - czyżby szlachta i magnaci nie dogadali sie z bankierami?

Tak czy inaczej rynek pustego pieniądza może funkcjonować i to długo (i skutecznie) tylko w warunkach monopolu lub kartelu, co jest zakazane w większości krajów Zachodu. W warunkach wolnej konkurencji łatwo wytworzyć atmosferę paniki i cały system sypie się jak domek z kart. Rynek derywatów jest tylko kolejnym dopalaczem systemu pustego pieniądza, nadymając go do niespotykanych wcześniej rozmiarów i na tym dopalaczu rozwijała się gospodarka Zachodu przez ostatnie kilkadziesiąt lat.
Dlatego prognozy dla Zachodu są kiepskie bo cały system został podważony. Jeśli ktoś nie wymysli czegos genialnego to może być naprawdę kiepsko.
Postuluje się odejście od monstrualnego lewarowania, podczas gdy to było paliwo rozwoju gospodarczego przez ostatnie długie lata.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero<br />
Masz rację, ale dociekliwość kazałaby sprawdzić jaki jest dług netto, ale to jest chyba ponad siły pojedynczego człowieka. Może się to okazać dalekie od zbilansowania.</p>
<p> Właśnie zwróciłem uwagę na to, że kilkaset lat temu nastąpiła gwałtowna eksplozja rozwoju gospodarczego w krajach w których powstał rynek &#8222;abstrakcyjnego&#8221; pieniądza. Słusznie zauważył Rondo9, że paliwem mogła być rozbudzona chciwość.<br />
 Swoją drogą równocześnie zaczął się upadek Polski, jakby nie było potęgi w tamtych czasach &#8211; czyżby szlachta i magnaci nie dogadali sie z bankierami?</p>
<p>Tak czy inaczej rynek pustego pieniądza może funkcjonować i to długo (i skutecznie) tylko w warunkach monopolu lub kartelu, co jest zakazane w większości krajów Zachodu. W warunkach wolnej konkurencji łatwo wytworzyć atmosferę paniki i cały system sypie się jak domek z kart. Rynek derywatów jest tylko kolejnym dopalaczem systemu pustego pieniądza, nadymając go do niespotykanych wcześniej rozmiarów i na tym dopalaczu rozwijała się gospodarka Zachodu przez ostatnie kilkadziesiąt lat.<br />
Dlatego prognozy dla Zachodu są kiepskie bo cały system został podważony. Jeśli ktoś nie wymysli czegos genialnego to może być naprawdę kiepsko.<br />
Postuluje się odejście od monstrualnego lewarowania, podczas gdy to było paliwo rozwoju gospodarczego przez ostatnie długie lata.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kunta-kinte</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/699#comment-687</link>
		<dc:creator>kunta-kinte</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Nov 2008 05:35:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=699#comment-687</guid>
		<description>Za dług względem Polski ogólnie jest przyjęte Bóg zapłać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Za dług względem Polski ogólnie jest przyjęte Bóg zapłać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: calkiemnikt</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/699#comment-686</link>
		<dc:creator>calkiemnikt</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Nov 2008 00:33:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=699#comment-686</guid>
		<description>@ big papa
Dług można różnie spłacać -narkotykami(poczytaj sobie o wojnach opiumowych), albo ślicznymi papierkami UTC(amerykańskie obligacje skarbowe kupowane przez Arabów za dolary , jakimi Ameryka płaci za arabską ropę)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ big papa<br />
Dług można różnie spłacać -narkotykami(poczytaj sobie o wojnach opiumowych), albo ślicznymi papierkami UTC(amerykańskie obligacje skarbowe kupowane przez Arabów za dolary , jakimi Ameryka płaci za arabską ropę)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/699#comment-685</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Nov 2008 23:33:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=699#comment-685</guid>
		<description>@ big papa

To nie jest dlug &#039;netto&#039;. To znaczy, ze kraje wysoko rozwiniete i ich obywatele z jednej strony sa dluznikami a z drugiej wierzycielami.

Dwa, popatrz na liste dlugu per capita i zobacz jakie kraje maja najmniejszy. Co myslisz o tym krajach? Bogate sa? Rozwiniete?

Trzy: to dlug publiczny i prywatny.

Moim zdaniem wysoka wartosc dlugu w krajach najbardziej rozwinietych to raczej oznaka wzajemnych powiazan kapitalowych a nie zycia na kredyt. Oczywiscie sa kraje i narody, ktore zyja na kredyt.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ big papa</p>
<p>To nie jest dlug &#8216;netto&#8217;. To znaczy, ze kraje wysoko rozwiniete i ich obywatele z jednej strony sa dluznikami a z drugiej wierzycielami.</p>
<p>Dwa, popatrz na liste dlugu per capita i zobacz jakie kraje maja najmniejszy. Co myslisz o tym krajach? Bogate sa? Rozwiniete?</p>
<p>Trzy: to dlug publiczny i prywatny.</p>
<p>Moim zdaniem wysoka wartosc dlugu w krajach najbardziej rozwinietych to raczej oznaka wzajemnych powiazan kapitalowych a nie zycia na kredyt. Oczywiscie sa kraje i narody, ktore zyja na kredyt.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rondo9</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/699#comment-684</link>
		<dc:creator>rondo9</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Nov 2008 22:43:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=699#comment-684</guid>
		<description>@ big papa

pusty pieniadz to jest jednak wynalazek wczesniejszy, jesli dobrze kojarze to wlosi wymyslili cos takiego jak czek, a to jest jakby niegdysiejsza karta debetowa, ktora pozwala na pobranie kasy w miejscu gdzie jest bankomat, w sredniowieczu -kiedy to wlasnie wynaleziono czek, to byly oddzialy bankow rozsiane po Europie
czek posiadal depozytariusz i mogl na kazde zadanie wycofac srodki z banku-w tamtym czasie zloto
a, ze bardzo rzadko sie zdarzalo, ze wszyscy sie zglaszali po zloto w tym samym czasie, to i suma wartosci czekow jakie bank wystawial, byla wyzsza niz suma wartosci zlota jakie bank posiadal

to rzeczywiscie bardzo ciekawa sprawa z tym rozwojem od kilkuset lat, moze rzeczywiscie dokonal tego pieniadz pusty? w koncu swiat rozwijal sie bardzo powoli, jeszcze przed kilkuset laty? ale to by wyjasnialo tylko motywy takiego rozwoju -chciwosc (zdobycie pozycji materialnej, zysk), przeciez bogactwo nie stalo sie ostatecznie od wystawienia wiekszej ilosci czekow/pustego pieniadza, ale od ludzkiej pomyslowosci, objawiajacej sie postepem technicznym

nie mam czasu teraz pisac, ale podales dlug zewnetrzny, trzebaby zastanowic sie w inny sposob nad tym-te kraje tez maja aktywa za granica;
poza tym uwazam, ze dlug jest tylko dystrybucja bogactwa, ostatecznie za duzy dlug sprawia, ze kredytobiorca nie placi, a kredytodawca tej sumy nie odzyskuje;
raczej dlug rozpatrywal bym w innej kategorii dla pojedynczego czlowieka-abstrahujac od inflacji-zalezy to od uzytecznosci dobra w stosunku do kredytu-a w szczegolnosci do czasu uzytecznosci dobra, w stosunku do kredytu-to jest latwe np. do porownania dla mieszkania-nawet jak wezmiesz kredyt i zakladamy, ze beda pokrywaly sie z czynszem(w sensie ekonomicznym, czyli zaplata dla wlasciciela, w tym juz wliczone jest utrzymanie substancji mieszkaniowej w (duzo)niepogorszonym stanie) to zyskujesz na tym, gdyz po okresie kredytu, prawdopodobnie bedziesz mogl albo je sprzedac-bedzie juz &quot;calkiem&quot; twoje, albo dostaniesz z niego czynsz ekonomiczny dalej je wynajmujac; wracajac jednak do porownania kredyt i uzytecznosc-cos takiego jest znacznie trudniejsze np. w stosunku do powiedzmy zelazka-nie wynajmuje sie zelazek, wiec nie wiesz ile zelazko dawaloby dochodu, a z kredytem tez jest problem, bo jest ustalany na zwykle jakis krotki okres nieporownywalny nawet z tymi mieszkaniami-chociaz przypuszczam, ze zwykle kredyt oferuje sie na zelazko na 1 rok, a sie uzywa go kilka lat(swoja droga de facto w mieszkaniu tez powinnismy przyjac, ze czas wynajmu, jest taki sam jak czas splacania kredytu-w praktyce jest ten drugi okres krotszy od pierwszego); i juz uff naprawde konczac, nie oplaca sie chyba wydawac kredytu na rzeczy tak ulotne jak wakacje na kredyt-no chyba, ze ten krotki pobyt sobie bardzo cenisz i pozniejsze wspomnienia z tego pobytu-ale sa to rzeczy bardzo niewymierne i zalezne od twoich/moich preferencji
z tego wzgledu amerykanie zadluzajacy sie masowo,moze  i na kilka lat sobie zrobili dobrze, liczac od dzis, czyli uzytecznosc, pralek, telewizorow, zelazek, ale nie beda mieli jak tego splacic, bo nie zainwestowali w cos co przyniesie im nowa wartosc w przyszlosci; chyba beda musieli sie jeszcze bardziej zadluzyc i to juz nie zagranica, tylko u siebie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ big papa</p>
<p>pusty pieniadz to jest jednak wynalazek wczesniejszy, jesli dobrze kojarze to wlosi wymyslili cos takiego jak czek, a to jest jakby niegdysiejsza karta debetowa, ktora pozwala na pobranie kasy w miejscu gdzie jest bankomat, w sredniowieczu -kiedy to wlasnie wynaleziono czek, to byly oddzialy bankow rozsiane po Europie<br />
czek posiadal depozytariusz i mogl na kazde zadanie wycofac srodki z banku-w tamtym czasie zloto<br />
a, ze bardzo rzadko sie zdarzalo, ze wszyscy sie zglaszali po zloto w tym samym czasie, to i suma wartosci czekow jakie bank wystawial, byla wyzsza niz suma wartosci zlota jakie bank posiadal</p>
<p>to rzeczywiscie bardzo ciekawa sprawa z tym rozwojem od kilkuset lat, moze rzeczywiscie dokonal tego pieniadz pusty? w koncu swiat rozwijal sie bardzo powoli, jeszcze przed kilkuset laty? ale to by wyjasnialo tylko motywy takiego rozwoju -chciwosc (zdobycie pozycji materialnej, zysk), przeciez bogactwo nie stalo sie ostatecznie od wystawienia wiekszej ilosci czekow/pustego pieniadza, ale od ludzkiej pomyslowosci, objawiajacej sie postepem technicznym</p>
<p>nie mam czasu teraz pisac, ale podales dlug zewnetrzny, trzebaby zastanowic sie w inny sposob nad tym-te kraje tez maja aktywa za granica;<br />
poza tym uwazam, ze dlug jest tylko dystrybucja bogactwa, ostatecznie za duzy dlug sprawia, ze kredytobiorca nie placi, a kredytodawca tej sumy nie odzyskuje;<br />
raczej dlug rozpatrywal bym w innej kategorii dla pojedynczego czlowieka-abstrahujac od inflacji-zalezy to od uzytecznosci dobra w stosunku do kredytu-a w szczegolnosci do czasu uzytecznosci dobra, w stosunku do kredytu-to jest latwe np. do porownania dla mieszkania-nawet jak wezmiesz kredyt i zakladamy, ze beda pokrywaly sie z czynszem(w sensie ekonomicznym, czyli zaplata dla wlasciciela, w tym juz wliczone jest utrzymanie substancji mieszkaniowej w (duzo)niepogorszonym stanie) to zyskujesz na tym, gdyz po okresie kredytu, prawdopodobnie bedziesz mogl albo je sprzedac-bedzie juz &#8222;calkiem&#8221; twoje, albo dostaniesz z niego czynsz ekonomiczny dalej je wynajmujac; wracajac jednak do porownania kredyt i uzytecznosc-cos takiego jest znacznie trudniejsze np. w stosunku do powiedzmy zelazka-nie wynajmuje sie zelazek, wiec nie wiesz ile zelazko dawaloby dochodu, a z kredytem tez jest problem, bo jest ustalany na zwykle jakis krotki okres nieporownywalny nawet z tymi mieszkaniami-chociaz przypuszczam, ze zwykle kredyt oferuje sie na zelazko na 1 rok, a sie uzywa go kilka lat(swoja droga de facto w mieszkaniu tez powinnismy przyjac, ze czas wynajmu, jest taki sam jak czas splacania kredytu-w praktyce jest ten drugi okres krotszy od pierwszego); i juz uff naprawde konczac, nie oplaca sie chyba wydawac kredytu na rzeczy tak ulotne jak wakacje na kredyt-no chyba, ze ten krotki pobyt sobie bardzo cenisz i pozniejsze wspomnienia z tego pobytu-ale sa to rzeczy bardzo niewymierne i zalezne od twoich/moich preferencji<br />
z tego wzgledu amerykanie zadluzajacy sie masowo,moze  i na kilka lat sobie zrobili dobrze, liczac od dzis, czyli uzytecznosc, pralek, telewizorow, zelazek, ale nie beda mieli jak tego splacic, bo nie zainwestowali w cos co przyniesie im nowa wartosc w przyszlosci; chyba beda musieli sie jeszcze bardziej zadluzyc i to juz nie zagranica, tylko u siebie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

