0.02% To najmniej od stycznia 1940 roku gdy oprocentowanie trzymiesięcznych bonów wyniosło 0.01%. Co się dzieje na rynku, że inwestorzy gotowi są ‘za darmo’ pożyczać amerykańskiemu rządowi swoje pieniądze?

Jedyne logiczne wytłumaczenie tego faktu opiera się na przekonaniu, że na rynku panuje taki strach, że inwestorzy dla pewności odzyskania swoich pieniędzy gotowi są zrezygnować z jakichkolwiek zysków. Sytuacja wygląda tak, jakby nie tylko banki bały się pożyczać sobie nawzajem ale inwestorzy zaczęli odczuwać strach przed pożyczaniem bankom. (Dziś ujawniono, że w dniu, w którym Lehman ogłosił bankructwo, zależny od niemieckiego rządu bank KfW przelał na konto Lehmana 300 milionów euro w ramach pomyłkowego rozliczenia transakcji swap – )

Przeciętne oprocentowanie trzymiesięcznych bonów skarbowych w USA wyniosło w ostatnich 10 latach 3.44% więc ich zerowe oprocentowanie sugeruje gigantyczny poziom strachu na rynku pieniężnym.  O braku zaufania świadczy też spread TED, czyli różnica pomiędzy oprocentowaniem trzymiesięcznych bonów a LIBOR (czyli oprocentowaniem pożyczek udzielanych pomiędzy bankami na rynku w Londynie), który przekroczył już 3%. Wszystkie te dane wskazują, że mimo wpompowania przez banki centralne miliardów dolarów do systemu finansowego znajduje się on na granicy systemowego załamania. Bez płynnego rynku pieniężnego globalne finanse nie mogą funkcjonować.

Pierwszymi, które to odczują będą/są fundusze hedgingowe. Tam powinna zacząć się kolejna fala kryzysu.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

No related posts.