Kilka dni temu pisałem o poważnym ryzyku, że wiele przedsiębiorstw eksportowych, które zabezpieczało swoje dochody eksportowe za pomocą strategii opcyjnych, wskutek braku szacunku dla ryzyka walutowego mogło narazić się na wielomilionowe straty. Mechanizm pułapki opcyjne wyglądał tak, że firmy zawierające opcje put na euro ‘płaciły’ za nie wystawieniem opcji call na euro z ceną wykonania dużo powyżej ceny rynkowej.

Obniżało to oczywiście koszty zabezpieczeń, ale narażało firmy na ryzyko wielomilionowych strat w sytuacji gdyby kurs euro wzrósł gwałtownie. Ryzyko to wiązało się przede wszystkim z faktem, że wystawione opcje call miały z reguły kilkakrotnie większą wartość niż kupione opcje put. Nie trzeba było długo czekać na pierwszą ofiarę. Firma budowlana Erbud podała dziś po sesji komunikat, w którym możemy przeczytać między innymi to (pogrubienia i podkreślenia – T.):

W ramach niewygasłych struktur Emitent kupił od Banku opcje sprzedaży określonych kwot EUR. Z drugiej strony, w ramach tych samych struktur, Emitent sprzedał Bankowi opcje kupna dwukrotnie większych kwot EUR. Opcje te rozliczane są w okresach miesięcznych, począwszy od sierpnia 2008 r. do lipca lub odpowiednio sierpnia 2010 r. (w zależności od opcji).

Analizując skutki kryzysu na międzynarodowych rynkach finansowych i jego wpływ na rynek polski oraz wynikające z tego istotne fluktuacje kursu PLN/EUR, a także biorąc pod uwagę perspektywy kształtowania się tego kursu w przyszłości Zarząd ocenił, iż zawarte struktury opcyjne mogą potencjalnie stanowić źródło istotnych zobowiązań Emitenta. Wobec tych zagrożeń w dniu 21 listopada 2008 r. Zarząd Emitenta podjął decyzję o przekształceniu aktualnych asymetrycznych struktur opcyjnych w struktury symetryczne oraz zawarciu z Bankiem transakcji forward, które eliminują ryzyko zwiększania się zobowiązań Emitenta wobec Banku w okresie od stycznia 2009 r

Wartość przyszłych ujemnych przepływów w okresie od stycznia 2009 do sierpnia 2010 r. będzie wynosić łącznie 43.450.000 złotych. Dodatkowy, jednorazowy koszt przekształcenia struktur, do poniesienia przez Emitenta w dniu 25 listopada 2008 r., wynosi 4.000.000 złotych.

Całkowity koszt nieudanych transakcji spekulacyjnych, które udawały transakcje zabezpieczające wyniesie więc około 47.5 mln złotych. Kwota ta rozłoży się na 1 i 2/3 roku. Erbud wypracować miał w 2008 roku około 45 mln złotych. Tak więc dużo ponad 50% rocznych zysków Erbudu w latach 2009 i 2010 zostanie ‘utraconych’.

To nie jedyna warta uwagi informacja dotycząca Erbudu. Wiadomość o stracie z transakcji opcyjnych podano po dzisiejszej sesji giełdowej, na której akcje Erbudu straciły… -37.7%. Jeśli to nie był insider trading, to kontrolę nad rynkiem finansowym w Polsce sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Dowcipkuję sobie oczywiście, wszyscy ludzie utrzymujący się z giełdy wiedzą, że Warszawska Giełda Papierów Wartościowych nie ma nadzoru, a manipulacje i insider trading są na porządku dziennym.

Tym niemniej, tak bezczelne wykorzystywanie informacji poufnych musi budzić niesmak. Proszę spojrzeć na wykres poniżej. Gigantyczny spadek przy wysokim wolumenie obrotu, a po tak fatalnej sesji pojawia się zaskakująca, zła informacja ze spółki. Nikt rozsądny nie uwierzy w przypadek. Albo ktoś ze spółki albo ktoś z banku.

Za akcje.net

Za akcje.net

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Wyopcjowani
  2. Dziwny jest ten świat – o hipotekach dwa słowa
  3. Jaka jest różnica pomiędzy optymistą a pesymistą?
  4. Dlaczego wzrost gospodarki globalnej na poziomie 1% jest problemem?
  5. Czy naprawdę jest tak źle?