Zubin Jelveh zauważył, że spośród 70 rynków giełdowych ujmowanych w MSCI Indeks tylko trzy zapewniły inwestorom pozytywną stopę zwrotu w tym roku. Pozostałe 67 rynków, spadło przeciętnie o 33%. Największy spadek zanotowała giełda na Ukrainie – 68%, najmniejszy w Jordanii – 3%.
Czy więc wyróżniły się trzy kraje z rynkami o pozytywnej stopie zwrotu, która wyniosła odpowiednio 2%, 13% i 26%? Wszystkie trzy leżą w regionie Morza Śródziemnego. Wszystkie trzy to kraje muzułmańskie. Wszystkie trzy nie żyją z eksportu ropy naftowej. Mam nadzieję, że czytelnicy mają już jakieś domysły. Nie będę przedłużał: szczęśliwa trójka to Maroko – 2%, Tunezja – 13% i Liban – 26%. Zwłaszcza zachowanie tego ostatniego rynku musi budzić zdziwienie w obliczu informacji o niestabilnej sytuacji politycznej.
Jak na tle innych rynków wypada WGPW? WIG20, czyli indeks największych spółek, jest 29% pod kreską w 2008 roku. Indeks szerokiego rynku, WIG, jest 31% na minusie. Powiedziałbym, że to całkiem niezły wynik. Przy okazji: Indeks Wig-Deweloperzy jest 52% do tyłu w 2008 roku i o 3% wygrywa w niechlubnej klasyfikacji z Wig-Spozywczy.
Czy ktoś jeszcze ma ochotę obstawać przy teorii decouplingu w odniesieniu do rynków finansowych?
Related posts:







