Znalazłem interesujący wykres, który świetnie ilustruje obecne kryzys fiskalny na świecie. Myślę, że zestawienie to jest także odpowiednim początkiem dyskusji o polskiej polityce budżetowej. Na poniższym wykresie pokazano dwunastomiesięczne dochody polskiego budżetu, dwunastomiesięczne wydatki polskiego budżetu oraz dwunastomiesięczny deficyt budżetowy – wszystkie te wskaźniki podano w punktach procentowych PKB:

Za BarCap

Za BarCap

Można zauważyć, że wskutek osłabienia wzrostu gospodarczego dochody budżetu spadły z około 31% do 29% PKB od początku 2008 roku do początku 2010 roku. W tym samym czasie wydatki budżetu wzrosły z 32% do 34% PKB. Deficyt budżetowy wzrósł więc z około 2% do 6% PKB.

W czasie gorszej koniunktury gospodarczej spadają dochody budżetu ponieważ maleje aktywność gospodarcza (podatki pośrednie, np. VAT), aktywność zawodowa (PIT)  i zyski przedsiębiorstw (CIT). W tym samym czasie, w większości rozwiniętych państw uruchamiane są automatyczne stabilizatory – na przykład wzrost bezrobocia powoduje większy przepływ pieniędzy budżetowych na zasiłki dla bezrobotnych. Jeśli dodamy do tego programy stymulujące gospodarkę bezpośrednio (w Polsce miały wielkość od 1% do 2% PKB) to otrzymamy pełną sytuację budżetu.

Dlatego w analizie sytuacji budżetowej z reguły oddziela się czynniki strukturalne od koniunkturalnych a wiele opracowań podaje na przykład strukturalny deficyt budżetowy – wyczyszczony z wpływu złej koniunktury gospodarczej.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Deficyt Obamy? Busha? Pentagonu?
  2. Co wpływa na nierównowagę budżetową?
  3. Grecja nie ma żadnych szans!
  4. Wszystko co chciałbyś wiedzieć o amerykańskim budżecie
  5. Nierównowaga budżetowa Polski: 1550% czy 9%?