Dzisiejsze wydania Rzeczpospolitej i Parkietu donoszą, że Komisja Nadzoru Finansowego, Centralne Biuro Śledcze i prokuratura przyglądają się działalności pana Marka Zubera w firmie Dexus Partners. Historia stara jak rynek kapitałowy: ludzie zawierzyli znanym nazwiskom (tutaj dodatkowo: znanym z telewizji twarzom) i powierzyli im swoje środki finansowe by po kilku latach stwierdzić, że stracili w ten sposób kilkadziesiąt procent swoich oszczędności.

W tekstach w Rzeczpospolitej i Parkiecie mnóstwo jest interesującym dla każdego obserwatora rynku kapitałowego w Polsce. W tym tekście chciałbym zwrócić uwagę czytelników na jeden z zarzutów wobec pana Marka Zubera (oraz jego wspólnika Adama Filipowskiego). Otóż, panowie Ci zaoferowali swoim klientom zakup udziałów w firmie papierniczej Verte, o wartości nominalnej 500 zł, w cenie 1200 zł. Zapewniali inwestorów, że zarobią na tej inwestycji kilkaset procent. W tym samym czasie, panowie Zuber i Filipowski kupowali te same udziały za 1 zł za udział. Najważniejszy cytat: Informacja o tym, za ile udziały kupił Zuber i Filipowski, została przed nami zatajona. Podobnie jak sytuacja finansowa spółki – mówi natomiast nasz rozmówca. Moje pytanie brzmi: czy zdaniem czytelników mamy w tym przypadku do czynienia ze złamaniem zasad etyki biznesowej czy z przestępstwem, oszustwem finansowym?

Nie wiem czy wszyscy czytelnicy dostrzegają podobieństwo pomiędzy zarzutami wobec Pana Zubera a zarzutami, które SEC wytoczyła przeciwko bankowi Goldman Sachs. Otóż, w obydwu przypadkach mamy do czynienia z tym samym, rażącym uchybieniem: nie poinformowaniem inwestorów, którym oferuje się daną inwestycję o będących w posiadania oferującego kluczowych informacjach dotyczących oferty, które mogłyby zadecydować o decyzji inwestorów. Goldman Sachs ‘zapomniał’ powiedzieć inwestorom, że pulę obligacji opartych o kredyty hipoteczne, z których wybierali inwestorzy przygotowujący kupowane przez siebie CDO, wyselekcjonował wcześniej John Paulson, który zając krótką pozycję na CDO. ‘Zapominalstwo’ kosztowało Goldman Sachs 550 mln USD.

Przypadek wspólników Dexus Partners jest bardziej drastyczny. Dlaczego? Otóż, informacja, którą zgodnie z artykułem Rzeczpospolitej zataili przed swoimi klientami była także informacją o potencjalnym konflikcie interesów pomiędzy Zuberem i Filipowskim a ich klientami. Jako podmioty, które objęły oferowane klientom udziały w firmie Verte po cenie tysiąc dwieście razy niższej niż cena zaoferowana klientom Zuber i Filipowski mieli ‘specjalne’ powody by oferować te udziały inwestorom, którym doradzali.

Sprawę Zubera i Filipowskiego komplikują dwie inne kwestie. Po pierwsze działali na rynku niepublicznym. Po drugie, przynajmniej oficjalnie nie działali jako doradcy inwestycyjni, nie mogli zresztą tego robić ponieważ nikt w firmie Dexus Partners nie ma do tego uprawnień.

Muszę przyznać, że nie posiadam pełnej wiedzy o tym w jakiej skali pewne mechanizmy chroniące inwestorów na rynku publicznym, takie jak obowiązek udzielania rzetelnych informacji o oferowanych papierach wartościowych, obowiązują na rynku niepublicznym. Myślę jednak, że warto zastanowić się nad potencjalnymi korzyściami z rozciągnięcia na możliwie szeroki obszar życia gospodarczego mechanizmów neutralizujących asymetrię informacji na rynku publicznym.