Bardzo podoba mi się ostatni sondaż CNN, który bada stosunek amerykanów do mitu o tym, że Barack Obama urodził poza terytorium USA. Napisałem mitu ponieważ wszelkie dostępne dowody, w tym oryginalny akt urodzenia Baracka Obamy wskazują, że urodził się w Honolulu na Hawajach, a więc na terenie USA.

Mit ‘niepraworządnego urodzenia’ stworzony został przez środowiska republikańskie w USA i mimo wielokrotnego sfalsyfikowania dalej jest rozpowszechniany, choćby przez Rusha Limbaugha. Nieważne, można powiedzieć, są przecież ludzie, którzy wierzą, że Elvis Presley żyje a lądowanie na księżycu zostało sfingowane albo powołać się na sondaż Gallupa z 2008 roku, który pokazuje, że 44% Amerykanów wierzy, że człowiek istnieje nie więcej niż 10 000 lat.

Tym co mnie zainteresowało w stosunku Amerykanów do mitu ‘niepraworządnego urodzenia’ jest partyjne zakrzywienie rzeczywistości, które pokazuje poniższy wykres:

Za Brendan Nyhan

Za Brendan Nyhan

Zaledwie 15% demokratów wierzy, że Obama na pewno lub prawdopodobnie urodził się poza Stanami Zjednoczonymi. Wśród republikanów odsetek denialistów sięga 41%, a więc jest niemal trzykrotnie wyższy. Cóż, najwyraźniej przynależność partyjna determinuje interpretacje kilku urzędowych zdań na urzędowym dokumencie.

Nie są to pierwsze badania pokazujące silne partyjne zakrzywienie rzeczywistości w ocenie obiektywnych faktów. Pod koniec lat 90’ republikanie przekonani byli, że administracja Clintona znacząco zwiększyła deficyt budżetowy – w rzeczywistości za rządów Clintona zlikwidowano deficyt budżetowy i osiągnięto nadwyżkę. Z drugiej strony, po koniec lat 80’ demokraci przekonani byli, że inflacja wzrosła w ostatniej dekadzie – w rzeczywistości spadła z kilkunastu procent do kilku procent.

Co z tego wynika? Po pierwsze, z wielką rezerwą podchodziłbym do znaczenia sondaży badających opinię społeczną w kwestii obiektywnych faktów. To, że 10% społeczeństwa uważa, że Księżyc zbudowany jest z żółtego sera nie zwiększa prawdopodobieństwa występowania sera na Księżycu. Po drugie, sondaż po raz kolejny pokazuje jak bardzo przyjęta przez nas postawa ideologiczna zakrzywia nasze pojmowanie rzeczywistości. Dla inwestorów, obserwatorów rynku to po prostu kolejny bodziec do krytycznego analizowania swoich opinii.