Inauguruję nową serię na blogu. Trzy w jednym to wpisy, w których poruszał będę trzy interesujące, moim zdaniem naturalnie, kwestie i odsyłał czytelników do dalszej lektury. Będzie więc to jakiś byt pośredni pomiędzy tradycyjnym tekstem a serią Do przeczytania, która będzie oczywiście kontynuowana. Wszelkie uwagi w tej sprawie bardzo mile widziane.

David Stockman, dyrektor Office of Management and Budget za prezydentury Reagana opisuje cztery błędy republikańskich administracji, które doprowadziły do pogorszenia sytuacji ekonomicznej w USA. Zaczyna od odejścia od wymienialności dolara na złoto i zwraca uwagę, że pośrednio otworzyło to drogę do trwałej nierównowagi w bilansie handlowym USA. Następnie zwraca uwagę na wzrost długu publicznego, podkreślając rolę niesamofinansujących się cięć podatkowych za czasów Reagana i Busha. Trzecim błędem było pozwolenie na bezproduktywną ekspansję sektora usług finansowych. W tym przypadku zwraca uwagę na ekspansję monetarną i deregulacje. Wreszcie, Stockman podkreśla zapaść realnej gospodarki, przede wszystkim sektora produkcyjnego.

Warty zapamiętania fakt, ze tekstu Stockmana: w czasie ostatniej bańki spekulacyjnej w latach 2002-2006, 1% najbogatszych Amerykanów otrzymał 2/3 całego wzrostu dochodu narodowego w tym okresie. 90% najbiedniejszych Amerykanów otrzymało 12% ‘owoców’ ekspansji z lat 2002-2006. Doprawdy, zadziwiają mnie amerykańscy komentatorzy krytykujący rosyjski model gospodarczy za oligarchiczną strukturę gospodarki.

Wielu czytelników zastanawia się co takiego groźnego jest w deflacji. Paul Krugman stara się odpowiedzieć na to pytanie. W skrócie, deflacja jest groźna ponieważ:

  • zmniejsza skłonność do konsumpcji i inwestycji
  • pogarsza relatywną sytuację dłużników, co jest tym bardziej niebezpieczne im większy jest ogólny poziom długu
  • lepkość pensji sprawia, że bardzo trudno w deflacyjnym środowisku obniżać płace minimalne (co jest konieczne by zachować rentowność) co utrudnia działanie mechanizmów dostosowawczych w gospodarce przynajmniej do momentu, w którym bezrobocie jest na tyle wysokie, że ‘odkleja’ nominalne wynagrodzenia

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego procedura IPO wygląda tak (budowa księgi popytu) a nie inaczej (aukcja)? Wielu komentatorów uważa na przykład, że aukcje są najbardziej efektywnym mechanizmem prywatyzacyjnym pozwalającym państwu zmaksymalizować wpływy z prywatyzacji. Ten sam efekt powinien przecież działać w przypadku ofert publicznych organizowanych przez prywatne podmioty. A jednak, aukcje są bardzo mało popularną formą IPO – choć wiele rynków kapitałowych eksperymentowało z tą procedurą.

Ravi Jagannathan, Andrei Jirnyi, Ann Sherman dokładnie zbadali ten problem i doszli do wniosku, że aukcje wymagają od wszystkich uczestników procesu wysokiego poziomu profesjonalizmu i wiedzy. Co więcej, nawet doświadczeni inwestorzy, w warunkach niepewności co do liczby i charakteru innych uczestników aukcji mogą popełnić kosztowne błędy. W konsekwencji, aukcje stają się nieefektywnym mechanizmem. Po raz kolejny, badania empiryczne pokazują, że tak zwany zdrowy rozsądek może być bardzo daleki od znajdowania optymalnych rozwiązań w realnym świecie. Badania omówiono w FT Alphaville.

Wykres dnia, za Bespoke, zachowanie spółek z poszczególnych sektorów w dniu podawania wyników finansowych za II kwartał 2010 podzielone na firmy, które pokazały wyniki lepsze i gorsze od prognoz analityków:

Za Bespoke

Za Bespoke

Co, Waszym zdaniem, wykres ten ‘mówi’ o rynku i dominującym sentymencie?