Mam pewien problem z pisaniem o badaniu naukowym (omówienie), którego rezultatem jest narzędzie, model o ogólnej skuteczności w przedziale od 50% do 65%. Tym niemniej, badania dobrze ilustrują pewne zjawisko na rynku finansowym – desperackie szukanie przewagi (edge) nad innymi jego uczestnikami.

Konstrukcja myślowa stojąca za badaniem wydaje się być koherentna. Dwoje naukowców z Stanfordu przeanalizowało część ‘Pytania i odpowiedzi’ około 30 000 konferencji zarządów giełdowych spółek w USA odbywających się przy okazji publikacji wyników kwartalnych w latach 2003-2007. Następnie badacze sprawdzili, które z tych raportów finansowych zostały znacząco zmodyfikowane w późniejszym terminie a więc które z tych raportów były zmanipulowane. W kolejnym etapie, korzystając z teorii lingwistycznych, naukowcy spróbowali wyodrębnić określone cechy wystąpień członków zarządów, które mogłyby wskazywać, że oszukują inwestorów. Tyle teoria.

W praktyce, sporządzanie klasyfikacji lingwistycznej słów, zwłaszcza zautomatyzowane, jest niezwykle trudne (słowa mają wiele znaczeń, ważny jest kontekst, etc). Nie ma nawet pewności, że wszyscy członkowie zarządu wiedzieli, że rezultaty są ‘podrasowane’. Badania nie uwzględniły indywidualnych preferencji członków zarządu do określonych zachowań lingwistycznych. W obliczu faktu, że ‘oszukańcze’ konferencje stanowiły wyraźną mniejszość konferencji a kilka firm (a więc kilka CEO) miało na sumieniu kilka takich konferencji – mogło sprawić, że indywidualne preferencje lingwistyczne kilku CEO zaburzyły badania.

Naukowcy wyodrębnili kilka preferencji lingwistycznych typowych dla CEO oszukujących inwestorów:

  • rzadkie używanie zaimków osobowych (ja, my) zastępowanych przez wyrażenia bezosobowe (zespół, firma)
  • rzadkie odwoływanie się do kreowania wartości firmy i wzrostu wartości dla akcjonariuszy
  • częste odwoływanie się do ogólnej wiedzy (jak wiadomo, wszyscy wiemy)
  • częste używanie ekstremalnie pozytywnych przymiotników (fantastycznie, fenomenalny), które zastępowały pozytywne przymiotniki ( solidny, porządny)
  • rzadkie używanie sformułowaniem sugerujących wahanie ale także pewność

Nie sądzę, by wyżej omówione wyniki miały większą praktyczną wartość dla inwestorów choć jestem sobie w stanie wyobrazić, że profesjonalni inwestorzy specjalizujący się w wyszukiwaniu nieefektywnych korporacji za skłonnością do manipulowania wynikami (na przykład David Einhorn czy James Chanos) mogą być zainteresowani rozwijaniem takich narzędzi analitycznych.

A może ktoś powinien sporządzić taką analizę dla wywiadów udzielanych przez osoby znane na polskim rynku kapitałowym?