Od kilkudziesięciu lat uczniowie w rozwiniętych państwach dwa razy do roku, na początku i na końcu roku szkolnego, wypełniają ustandaryzowane testy sprawdzającego ich umiejętności i wiedzę w kluczowych przedmiotach, z reguły w języku i matematyce. Z reguły przez cały rok danego przedmiotu uczy ich jeden nauczyciel. Wydawałoby się, że sprawdzenie tego jak relatywnie do średniej wypadają wyniki uczniów na początku i na końcu roku szkolnego będzie standardową procedurą stosowaną przez władze edukacyjne.

Wyobraźmy sobie, że początku roku szkolnego, średni wynik klasy nauczyciela Kowalskiego znajduje się na 53 percentylu rozkładu wyników. Na końcu roku szkolnego średni wynik klasy nauczyciela Kowalskiego znajduje się na 65 percentylu. Takie zjawisko zachodzi rok w rok. Czy nie byłby to fantastyczny sposób weryfikacji pracy Kowalskiego?

Wyobraźmy sobie odwrotną sytuację. Z klasami nauczyciela Nowaka dzieje się coś przeciwnego. Z reguły zaczynają rok na 55 percentylu a kończą na 44 percentylu. Czy nie byłaby to wskazówka, że coś z metodami edukacyjnymi Nowaka jest nie tak?

LA Times zdobył wyniki testów z matematyki i języka angielskiego, z okresu siedmiu lat, w jednym z kalifornijskich dystryktów edukacyjnych szkolnictwa podstawowego. Następnie badacze w LA Times zrobili coś na co władze edukacyjne nie znalazły czasu, a raczej chęci czy odwagi. Co się okazało?

  • po roku spędzonym w klasie nauczyciela z najlepszego decyla uczniowie osiągali wyniki lokujące ich o 17 percentyli wyżej w przypadku języka angielskiego i 25 percentyli wyżej w przypadku matematyki niż gdyby spędzili rok w klasie nauczyciela z najgorszego decyla (najgorszych 10% nauczycieli)
  • najlepsi nauczyciele nie byli skupieni w szkołach zlokalizowanych w zamożniejszych dzielnicach, co więcej generalnie nie byli skupieni w najlepszych szkołach; tak jak najgorsi nauczyciele nie  uczyli w biedniejszych dzielnicach i nie byli skupieni w najgorszych szkołach
  • z powyższego punktu wyciągnąć można wniosek, że ważniejszy od wyboru szkoły jest wybór nauczyciela

Intrygujące są czynniki, które nie wpływały na rezultaty osiągane przez nauczyciela:

  • doświadczenie nauczyciela
  • poziom wykształcenia nauczyciela
  • liczba przebytych kursów i szkoleń

To o tyle interesujące, że wszystkie trzy czynniki są w większości systemów edukacyjnych kluczowe dla wyznaczania wynagrodzeń kadry pedagogicznej. Intrygujące są czynniki, leżąca po stronie uczniów, które nie wpłynęły na osiągane przez nich wyniki:

  • rasa uczniów
  • zamożność rodziców
  • poziom języka angielskiego
  • poprzednie wyniki edukacyjne

LA Times podaje wyniki dwóch nauczycieli. Uczniowie jednego z nich, jednego z najbardziej efektywnych pedagogów w dystrykcie, przesuwali się przeciętnie z 34 percentyla na 61 percentyl w wynikach testu z matematyki. W rok. Uczniowie w klasie innego nauczyciela, jednego z najgorszych w dystrykcie, przeciętnie przesuwali się 14 percentyli w dół w teście z matematyki.

Za LA Times

Za LA Times

Oczywiście, wyniki ustandaryzowanych testów to nie wszystko. Tyle tylko, że to praktycznie jedyny obiektywny, kwantytatywny sposób oceny pracy nauczycieli. Jeśli wychodzimy z założenia, ze nauczyciela wykonują bardzo ważną pracę i powinni być adekwatnie do znaczenia tej pracy wynagradzani to nie sposób zaprzeczyć, że potrzebne są narzędzia do oceny jakości tej pracy. Te narzędzia istnieją. Trzeba tylko ich użyć.

Ukłony: Marginal Revolution