Spóźniona porcja linków:

Interesujący tekst o tym w jaki sposób Apple wykorzystuje znane ekonomii behawioralnej mechanizmy (miedzy innymi: efekt kotwiczenia) w celu tworzenia optymalnej, z punktu widzenia zysków Apple, polityki cenowej.

Kilka tygodni temu bardzo głośno było o inwestorze na rynku kakao, który zawarł transakcje na ponad 1 mld USD na rynku tego surowca, inwestując pod zwyżkę cen kakao. Fortune przypomina o innych postaciach, które w przeszłości próbowały ‘opanować’ niektóre rynki kapitałowe lub manipulować nimi (o co Anthony Ward bywa oskarżany).

Koreańskie dyskonto – bardzo pouczający tekst o cenie, którą rynek akcyjny płaci za niskie standardy korporacyjne czy nieefektywną walkę z korupcją. Tekst warty polecenia wszystkim piewcom wschodnioazjatyckiego modelu gospodarczego.

Układ jest prosty: Australia dostaje pieniądze a Chiny dostają Australię. Świetny tekst, w przejętym przez Bloomberga, Businessweek o stosunkach gospodarczych pomiędzy Chinami a Australią. Interesujące są nawiązania do sytuacji z lat 80’ gdy to Japonia odgrywała dominującą rolę w zagranicznych inwestycjach w Australii, zwłaszcza w sektorze wydobywczym. Warty zapamiętania fakt: australijski dolar jest piątą najczęściej handlowaną walutą na świecie (po dolarze, jenie, funcie i euro) pomimo faktu, że Australia jest osiemnastą największą gospodarką (choć należałoby odliczyć gospodarki składowe strefy euro).

Ambrose Evans-Pritchard o jasnych i ciemnych stronach gigantycznych inwestycji w ziemię uprawną. Ten sektor zainteresował nie tylko firmy spożywcze ale także fundusze inwestycyjne i fundusze hedge. Warto skonfrontować przekonanie o konieczności liberalizacji handlu ziemią (to przecież dobro jak każde) z prostym faktem: 80% kupionej ziemi leży odłogiem.

W tekście znajduje się jeszcze jedna ważna uwaga. Zdaniem, Cheng Siwei (niestety nie wiem czy to ten Cheng Siwei) fenomenalny, 10% wzrost gospodarczy w Chinach, powoduje gigantyczne zniszczenia ekologiczne w Państwie Środka, które Cheng Siwei ocenia na 13% PKB rocznie. To jeden z podstawowych problemów przy liczeniu PKB – metodologia zupełnie pomija wartość zniszczeń ekologicznych przez to nie rozróżnia państw, które rozwijają się przy minimalnych zniszczeniach ekologicznych i państw, które szybki wzrost PKB opłacają nieodwracalną utratą naturalnych zasobów. Tak jakby lekcja komunizmu została zupełnie zapomniana.

Ktoś słyszał o stronie unsubscribe.com? Pomysł wydaje się świetny.

Interesujący wywiad z Sonią Shah, autorką książki o zmaganiach ludzkości z malarią. Warte uwagi są fragmenty o DDT i siatkach.

Fenomenalny reklama społeczna z Kalifornii: majestatyczna plastikowa torba. Poznaj zdumiewające życie plastikowej torby od narodzin na parkingu przy supermarkecie do wielkiego pacyficznego składowiska odpadów:

A co Wy przeczytaliście interesującego?