Przynajmniej dwie spiskowe teorie funkcjonują w świadomości inwestorów w Polsce. Pierwsza zakłada, że ktoś (JP Morgan ?) celowo gra na osłabienie złotego by zarobić na transakcjach opcyjnych, które zawarł z polskimi firmami. Nie można zaprzeczyć, że słaby złoty jest w interesie posiadaczy opcji call na euro, ale rzut oka na zachowanie walut innych rynków wschodzących sugeruje, że albo wyolbrzymia się rolę transakcji opcyjnych w osłabieniu złotego, albo podobne transakcje zawierano w Brazylii, RPA, Węgrzech, Turcji i innych rynkach wschodzących. Druga teoria spiskowa sugeruje, ze ktoś (JP Morgan ?) prowadzi działania zmierzające do osłabienia warszawskiej giełdy.
Bardzo wielu inwestorów jest przekonanych, że WGPW zachowuje się wyjątkowo słabo. Spada silniej od innych rynków akcyjnych, a odbicia na niej są mniej silne i trwałe. Tymczasem fakty sugerują coś przeciwnego. W 2008 roku WGPW zachowuje się w przeciętnie na tle innych giełd rynków wschodzących, a ostatnie odbicie na warszawskiej giełdzie było jednym z najbardziej gwałtownych na rynkach akcyjnych.
Bespoke podał klasyfikację 86 rynków akcyjnych (2 grudnia 2008) na podstawie zmiany cen akcji od początku roku oraz położenia względem minimum zanotowanego w okresie ostatniego roku. Zdecydowana większość giełd zanotowała to minimum w ostatnim czasie. Polska giełda zajmowała 9 miejsce na świecie – znajdując się na poziomie 18% powyżej rocznego minimum. Z liczących się rynków (tzn. pomijając Ghanę) silniejsze odbicie zanotowały giełdy w Hong Kongu, Ukrainie, Brazylii, Czechach, Meksyku, Peru i na Węgrzech. Co ciekawe, tylko dwa z tych rynków mają korzystniejszą stopę zwrotu niż WGPW w tym roku: Brazylia -44% i Meksyk -33%. Pozostałe spadły więcej niż 50% – a tyle stracił w tym roku polski rynek akcyjny.
Warto zauważyć, że spora grupa rynków akcyjnych znajduje się w pobliżu rocznego minimum, w tym giełdy w Serbii, Nigerii, krajach bałtyckich, Wietnamie, Słowacji, Słowenii, Nowej Zelandii, Belgii i Włoch (od 0% do 5% powyżej rocznego minimum).
Z poniższej tabeli, moim zdaniem, można wyciągnąć wniosek, że choć spadki na rynku akcji w Polsce są silne i bolesne, to jednak nie odbiegają od tych zanotowanych na innych rynkach wschodzących, a nawet od tych, na niektórych rynkach rozwiniętych (Grecja, Irlandia, Austria i Norwegia straciły w tym roku więcej niż 60%).
Related posts:








