Porcja linków. Uwaga, dzisiejsza porcja należy w większości do kategorii ‘ciekawostki’. Kompletnie nieprzydatne w inwestowaniu – co piszę by nikt nie narzekał…

Niezwykle przydatny tekst dla osób planujących wstąpić w związek małżeński. Robin Hanson omawia badania empiryczne o zawodach najbardziej i najmniej podatnych na rozwody (z uwzględnieniem pewnych demograficznych czynników). Najwyższy wskaźnik rozwodów notują:

  • tancerze i choreografowie
  • barmani
  • masażyści
  • pracownicy kasyn

Najniższy wskaźnik rozwodów notują:

  • inżynierowie rolnictwa
  • inżynierowie w dziale sprzedaży (to chyba przedstawiciele handlowi z wykształceniem inżynierskim)
  • inżynierowie nuklearni
  • optometrycy

Hanson podaje podobne statystyki z początku XX wieku.

Barry Ritholtz w bardzo mądrym tekście o błędzie w definiowaniu sporu ideologicznego w ramach: prawica kontra lewica czy Republikanie kontra Demokraci. Według Ritholtza prawdziwy spór toczy się na płaszczyźnie prawa jednostek kontra korporacje. Ja zamieniłbym korporacje na wielki biznes a następnie podpisałbym się pod diagnozą Ritholtza, nie ukrywam, głównie dlatego, że jest to także moja własna diagnoza.

Dobra wiadomość: znów działa blog Best of Wikipedia. To jest sposób w jaki ludzie świadomi swoich potrzeb intelektualnych marnują swój czas gdy pozostali ludzie przeglądają Kundelka. Wczoraj, na prywatnej sesji unikania wzięcia się do pożytecznej pracy, dowiedziałem się o:

  • nowatorskiej metodzie ewangelizacyjnej
  • rosyjskich psach antyczołgowych – to jest fenomenalne (choć bezdennie smutne)! Rosjanie popełnili dwa błędy w szkoleniu psów, które miały być psami-samobójcami atakującymi niemieckie czołgi. Po pierwsze, szkolili psy przy stojących a nie poruszających się czołgach. Okazało się wejść pod stojący czołg jest łatwiejsze dla psa niż wejść pod jeżdżący czołg. Po drugie, szkolili psy na rosyjskich czołgach. Okazało się, że na polu walki psy nienajlepiej radziły sobie z odróżnianiem niemieckich i rosyjskich czołgów. Polecam też informację o planie dwóch milionów psów, które miały zaatakować wyspy japońskie pod koniec II wojny.
  • zabawach elit w średniowieczu – jeden papież nie przepadał za swoim poprzednikiem, więc wykopał go z grobu, posadził na tronie i odbył nad nim sąd
  • zasadzie ‘głupek w pośpiechu’, czyli o tym, że jeśli dwie rzeczy są na tyle różne, ze tylko głupek w pośpiechu nie byłby w stanie ich odróżnić to nie ma mowy o złamaniu praw autorskich, etc

Cytat tygodnia: gdyby efekt pewności wstecznej (hindsight bias) i efekt potwierdzania (confirmation bias) miały dziecko to nazywałoby się złudzenie teksańskiego strzelca wyborowego (Texas sharpshooter fallacy). Świetny tekst wyjaśniający logiczne błędy stojące za przywiązywaniem uwagi do logicznych wzorów, które są efektem losowości. Przy okazji, w weekend, na Podkarpaciu, widziałem Pana z różdżką szukającego miejsca na budowę studni. Czterdzieści lat po lądowaniu  człowieka na księżycu.

Fantastyczna kpina z dziennikarstwa popularnonaukowego czyli o tym jak media wykrzywiają odkrycia naukowe.

Kolejny policzek dla przekonanych, że historia nie ma znaczenia: Niemcy właśnie zakończyły spłatę reparacji wojennych nałożonych na nie Traktatem Wersalskim.

Libertariański kawałek raju w Tennessee. Strażacy przyglądali się jak płonie dom rodziny, która nie zapłaciła corocznej składki na usługi przeciwpożarowe. Interesujący komentarz Tylera Cowena.

Kandydat do tytułu ‘idiotyzm roku’: w Anglii ukarano mandatem pasażera pociągu, który wysiadł stację przed miejscem docelowym zapisanym na jego bilecie.

Trzy serie zdjęć z ulubionego bloga fotograficznego:

Little boxes on the hillside,

Little boxes made of ticky-tacky,

Little boxes, little boxes,

Little boxes, all the same.

There’s a green one and a pink one

And a blue one and a yellow one

And they’re all made out of ticky-tacky

And they all look just the same