Zwróciła dziś moją uwagę reakcja rynku na komunikat przekazany przez syndyka Techmexu. Syndyk poinformował inwestorów, że trzy dni temu powziął informację, że zarząd Techmexu, 14 maja 2010 roku, postanowił zgodnie z odpowiednimi przepisami, opóźnić publikację bardzo ważnej, cenotwórczej informacji. Informacja ta dotyczyła zainteresowania pewnego inwestora dokapitalizowaniem Techmexu. W tym czasie, w maju 2010 roku ówczesny zarząd Techmexu prowadził z tym inwestorem negocjacje.

Komunikat, którego publikacje, za zgodą KNF, opóźniono (de facto do dzisiaj) kończył się paragrafem: Spółka zamierza przekazać informację o prowadzonych negocjacjach, niezwłocznie po spełnieniu następujących okoliczności: po uzyskaniu informacji od inwestora o pozytywnym zakończeniu negocjacji z wierzycielami Spółki lub po ewentualnym negatywnym zakończeniu negocjacji prowadzonych z inwestorem przez Spółkę, nie później jednak niż do dnia 30 lipca 2010r.

Sprawdziłem komunikaty Techmexu i nie dostrzegam żadnej informacji o zakończeniu rokowań z potencjalnym inwestorem. Co prawda, 17 maja 2010 sąd ogłosił upadłość Techmexu a na początku lipca zmarł prezes zarządu Techmexu, ale nie zmienia to faktu, że ciągłość władzy w spółce została zachowana i fakt, że komunikat ten opublikowany został dopiero dziś zakrawa na skandal.

Tym większy skandal, że zachowanie kursu Techmexu sugeruje, że część uczestników rynku mogło wiedzieć o utajnionym komunikacie:

Techmex

Zaskakujące zachowanie kursu Techmexu, który po pierwszym szoku (duża luka w dół w połowie maja) po ogłoszeniu upadłości ustawicznie piął się w górę a maksimum lokalne zanotował w okresie, na który zarząd ustalił ostateczny termin publikacji informacji o inwestorze staje dzięki dzisiejszemu komunikatowi bardzo sensowne. Być może przeczytamy jutro, że rzecznik KNF powiedział, że Komisja przygląda się tej sprawie.

W gruncie rzeczy nie o tym chciałem pisać lecz o dzisiejszej reakcji rynku na opublikowanie opóźnionego komunikatu. Dzisiejszy komunikat kończy paragraf: Syndyk Masy Upadłości Techmex S.A. w upadłości likwidacyjnej nie posiada żadnej wiedzy na temat rozmów prowadzonych przez Zarząd Upadłego z inwestorem o którym mowa w powyższym raporcie. Jednocześnie Syndyk podkreśla, że nigdy nie miał kontaktu z ww. inwestorem.

Albo nie dostrzegam czegoś istotnego albo inwestorzy dowiedzieli się dziś, że kilka miesięcy temu pewien inwestor interesował się Techmexem ale negocjacje nie zakończyły się sukcesem, o czym władze Techmexu poinformować zapomniały. Mimo tego, w kilkadziesiąt minut po publikacji komunikatu cena akcji Techmeksu wzrosła z 1,93 zł do 2,18 zł a następnie zaczęła się obsuwać by zakończyć dzień na poziomie 2,04 zł. Dlaczego rynek uznał, że dzisiejszy komunikat to pozytywna wiadomość uzasadniającą, w pewnym momencie, 12% wzrost cen akcji? Być może inwestorzy nie przeczytali dokładnie komunikatu, być może ktoś wykorzystał komunikat do ‘pompki’ – w każdym razie, dzisiejsze zachowanie Techmexu pokazuje, że rynek daleki jest od efektywności.

Nie handlowałem dziś akcjami Techmexu. Szczerze mówiąc, miałem taką możliwość ale błędnie oceniłem, że komunikat nie przedstawia dla rynku wartości cenotwórczej. Najwyraźniej przedstawiał.