Wczorajsza informacja, że Warren Buffet zainwestował 5 miliardów dolarów w Goldman Sachs rozbudziła wyobraźnię inwestorów i analityków… i pokazała jak łatwo można manipulować informacjami i nastrojami na rynkach finansowych. Otóż kluczowym przekazem serwisów informacyjnych i komentarzy analityków w związku z ruchem wyroczni z Omaha była sugestia, że inwestycja Buffeta jest dowodem na powrót zaufania na rynki finansowe. Gdzieś między zdaniami mogliśmy przeczytać : No skoro Buffet, inwestuje w bank inwestycyjny (były, bo Goldman jest już zwykłym bankiem) to chyba nie jest tak źle. Oto przykładowy fragment tekstu o tej informacji (z Pulsu Biznesu): Analitycy oceniają, że jest to ogromny kredyt zaufania ze strony Warrena Buffetta (…) Mark Lane, analityk William Blair & Co, uważa że  ‘inwestycja Buffeta wysyła mocny sygnał wsparcia dla sektora finansowego. Przede wszystkim do dobry sygnał dla całego rynku’.

Niestety, niewielu ludzi zadało sobie trud by przeanalizować warunki transakcji dokonanej przez Buffeta, a ci którzy to zrobili zapewne zatrzymali wnioski dla siebie. Dlaczego? Prawdą jest, że Buffet zainwestował 5 mld dolarów. Otrzymał za to stale preferowane akcje z ustaloną roczną dywidendą na poziomie 10%. Łatwo zauważyć, że roczny koszt tego kapitału dla Goldmana to 10%, zaledwie 1.5% mniej od kosztu pożyczki jaką bankrutujące AIG otrzymało od FED.

Goldman w każdej chwili ma prawo wykupić preferowane akcje należące do Buffeta (konkretnie do jego wehikułu inwestycyjnego) ale musi zaoferować 10% premię. Co więcej, Buffet otrzymał warranty (prawo do kupna) na akcje warte 5 miliardów dolarów z ceną wykonania 115$. Ponieważ 24 września akcjami Goldman Sachs obracano na giełdzie powyżej 130$ to wartość tych warrantów według różnych sposobów wyceny waha się od 1.5 mld (cena opcji call na giełdzie) dolarów do 2.8 mld dolarów (Model Blacka-Scholesa). Oznacza to, że realny koszt inwestycji Buffeta to od 2.2 mld dolarów do 3.5 mld dolarów, a więc realna roczna stopa zwrotu uwzględniająca 500 mln dolarów rocznej dywidendy wyniesie od 14% do 22%.

Jeśli ktoś nazywa taką transakcję oznaką faktu, że Buffet ufa spółkom finansowym to musi mieć ważne powody by kreować atmosferę zaufania na rynku. Goldman Sachs bardzo drogo płaci za dodatkowy kapitał, którego bardzo potrzebuje. Najprawdopodobniej dlatego, że spodziewa się, że za kilka tygodni musiałby zapłacić więcej.

Coś jeszcze można dodać?

W sumie tak. W czerwcu, lipcu i sierpniu Goldman Sachs przeprowadził skup własnych akcji i wydał na niego 270 mln dolarów. Średnia cena kupna jednej akcji wyniosła 180 dolarów. Geniusze siedzą na tej Wall Street.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Jest szansa, że Rosjanie wreszcie zapamiętają 17 września
  2. Kto ma uratować system finansowy i zreformować Wall Street?