Zachowanie rynków w mijającym tygodniu, ale także w czasie całego ruchu wzrostowego, determinowane jest decyzją FED o wszczęciu kolejnego etapu quantitative easing (QE). Wielu permanentnych niedźwiedzi po raz kolejny miało okazję się przekonać o mądrości zalecenia ‘Nie walcz z FED-em’ (polecam w tym miejscu komentarz Wojciecha Białka). Ukazały się jednak istotne dane makroekonomiczne, na które chciałbym zwrócić uwagę.

Raport o stanie rynku pracy pozytywnie zaskoczył analityków. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 151 000  w październiku a podstawowa miara bezrobocia pozostała niezmieniona na poziomie 9,6%.

Pozytywne strony raportu:

  • rewizje w górę poprzednich miesięcy (+56 000 w sierpniu i + 54 000 we wrześniu)
  • wzrost długości tygodnia pracy o 0,1 godzinę do 34,3 (pisałem już, że w kontekście zagregowanej produkcji ta zwyżka ma efekt podobny do powstania kilkuset tysięcy miejsc pracy)
  • kolejny wzrost liczby pracowników tymczasowych, o 35 000
  • dobre wyniki na rynku pracy nie są wynikiem wzrostu zatrudnienia w sektorze rządowym
  • o 318 000 spadła liczba osób pracujących na niepełny etat z powodów ekonomicznych (chcą pracować na cały etat lecz nie mogą)
  • obniżył się najszerszy wskaźnik bezrobocia, U6 z 17,1% do 17%

Negatywne strony raportu:

  • spadł poziom partycypacji w sile roboczej, z 64,7% do 64,5%
  • spadł poziom aktywności zawodowej (wskaźnika zatrudnienia w populacji w wieku roboczym), z 58,5% do 58,3%
  • najszersza miara bezrobocia wynosi 17%, a więc tylko o 0,4 punktu procentowego poniżej wartości maksymalnej zanotowanej w październiku 2009
  • liczba bezrobotnych dłużej niż pół roku wzrosła do 6,2 mln, stanowią oni 41,8% bezrobotnych

Myślę, że kluczowy dla uchwycenia problemów na amerykańskim rynku pracy jest poniższy wykres pokazujący zmiany zatrudnienia w czasie kolejnych recesji:

Za Calculated Risk

Za Calculated Risk

Mimo kilku bilionów dolarów wpompowanych w gospodarkę przez amerykański rząd i amerykański bank centralny tempo odbudowy zatrudnienia jest rachityczne.