Czołowy polski deweloper, Dom Development (DOM) poinformował dziś, że podpisał umowę sprzedaży Kamienicy Raczyńskich w Warszawie za 95 mln złotych. Kupującym jest Hochtief Development Poland.

W połowie 2008 roku, a więc tuż za szczytem na rynku nieruchomości, DOM zapłacił za tę nieruchomość… 96 mln złotych. W międzyczasie czasie, odpisał część wartości inwestycji i  obecnie w księgach firmy nieruchomość ta ma wartość 96 mln złotych.

Dlaczego zwracam na to uwagę? Co prawda, Dom Development stracił na tej inwestycji (wystarczy policzyć koszt kapitału) ale wartość transakcji bardzo dużo informuje o stanie rynku nieruchomości w Polsce.

Ceny gruntów lub nieruchomości inwestycyjnych odznaczają się większą zmiennością niż ceny mieszkań. Jest to w pewnym stopniu efekt dźwigni operacyjnej, którą zapewniają deweloperom. Dlatego wiadomość, że nieruchomości kupowane niemal na szczycie hossy na rynku nieruchomości są dwa lata później, w okresie wygaszenia kryzysu, który po hossie nastąpił, odsprzedawane na tych samych poziomach cenowych bardzo może wskazywać na to jak bardzo nieskory do korekty jest rynek nieruchomości w Polsce. Warto też zwrócić uwagę na tę transakcję w kontekście obaw o wyceny portfela ziemi największych polskich deweloperów. Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu z sierpnia 2010 roku: Kierowana przez Jarosława Szanajcę spółka w połowie 2008 r., tuż przed załamaniem rynku, kupiła kamienicę Raczyńskich przy ul. Mazowieckiej w Warszawie, płacąc 100 mln zł. Dom Development miał ją odrestaurować, a na działce obok kamienicy dobudować skrzydło o takich samych gabarytach, tworząc najbardziej luksusowy apartamentowiec w tej części Europy. Problemy administracyjne i kryzys postawiły realizację inwestycji pod znakiem zapytania. Giełdowa spółka już odpisała 10 proc. wartości inwestycji, szuka też chętnych do kupna nieruchomości. Cóż, może sytuacja nie wygląda tak źle?

Naturalnie, nie mam gotowej na odpowiedzi na pytanie dlaczego korekta cen nieruchomości w Polsce była tak płytka. Trzeba jednak uznać to po prostu za przejaw siły rynku.

PS Ze względu na problemy z systematycznością w listopadzie, w najbliższym czasie pojawi się na blogu kilka ‚zaległych’ wpisów. Proszę zwrócić na to uwagę…