Niesamowitą historię opisał niedawno New York Times. Były pracownik banku inwestycyjnego Lehman Brothers, Vitaly Borker oparł swój internetowy biznes handlu markowymi okularami na… nienawiści swoich klientów. Otóż, wyjątkowo niezadowoleni klienci skarżyli się na wielu forach i stronach poświęconych ochronie konsumentów w Sieci, o nieuczciwym biznesmenie pisały także internetowe media. Wszyscy podawali odnośniki do strony DecorMyEyes.

Wiele z tych stron posiadało wysokie miejsce w rankingu Google co sprawiało, że w wynikach wyszukiwania Google strona DecorMyEyes pojawiała się bardzo wysoko (im więcej stron z wysokim rankingiem linkuje do danej strony tym wyższa jest jej pozycja w wynikach wyszukiwania), także wtedy gdy hasło dotyczyło konkretnej marki okularów. Pan Borker wykorzystywał fakt, że niewielu jego klientów szukało recenzji i opinii o jego przedsiębiorstwie a algorytm Google nie był w stanie rozróżnić pomiędzy neutralnymi czy polecającymi odnośnikami a odnośnikami z wypowiedzi i artykułów krytycznych wobec DecorMyEyes.

To oczywiście się zmieniło po artykule w New York Times. Na oficjalnym blogu Google napisano, ze programiści firmy wprowadzili poprawki do algorytmu rozwiązujące problem DecorMyEyes – zgodnie z wpisem na blogu – w sposób kompleksowy. Naturalnie, Google nie ujawni co konkretnie zmieniło w algorytmie, wiadomo jednak, że zmiana nie dotyczy po prostu zablokowania konkretnych stron.

Zachęcam do zapoznania się z artykułem w New York Times ponieważ pokazuje on jak długo mogą być bezkarni  nieuczciwi przedsiębiorcy w USA – w państwie o nieporównywalnie wyższej kulturze prawnej i biznesowej od Polski.  Vitaly Borker  został zatrzymany 6 grudnia 2010 roku. Dla mnie na przykład jest nie do pomyślenia by ‘numer’ z zadzwonieniem do banku, podaniem się za jego klienta, i zrezygnowaniem z kwestionowania wpłaty na rzecz DecorMyEyes (w imieniu tego klienta) mógł ujść ‘na sucho’. Podobnie jak wysyłanie zdjęć kamienicy, w której mieszka klient z tekstem ‘obserwuję Cię, rób to co należy a wszystko będzie dobrze’.

Przykład modelu biznesowego DecorMyEyes jest oczywiście przewrotny ale pokazuje, że współczesna gospodarka oferuje wiele nisz dla myślących poza schematami przedsiębiorców. Z całą pewnością, eksploatacja części tych nisz nie wymaga braku elementarnej moralności i etyki. Z historii tej można wyciągnąć inne cenne wnioski. Pokazuje na przykład, zagrożenia, które tworzy system prawny i biznesowy, kreujący przewagę przedsiębiorców, korporacji nad klientami, konsumentami.

Na blogu Google znajduje się tez interesująca porada, która może się przydać innym blogerom. Często w przypadku pisania  krytycznych tekstów o czymś pojawia się problem podawania odnośników do krytykowanego artykułu, strony czy bloga. Część z tych problemów rozwiązuje polecenie rel=nofollow w kodzie, które sprawia, że algorytm wyszukiwarki zignoruje ten odnośnik przy ustalaniu pozycji linkowanej strony w wynikach wyszukiwania. W ten sposób, pisząc na popularnym blogu o jakiejś nieuczciwej stronie nie będziemy poprawiać jej pozycji w wynikach wyszukiwania poprzez linkowanie do niej.